Jak opisuje "The Telegraph", w ostatnim czasie Ukraina znacząco nasiliła ataki na rosyjską infrastrukturę naftową, starając się ograniczyć korzyści Kremla wynikające z rosnących cen surowców. Działania wpisują się w szerszą strategię osłabiania kluczowego sektora rosyjskiej gospodarki.

Ukraińskie drony uderzają w porty naftowe. Potężne ciosy w Rosję

Szczególnym celem stały się porty na Bałtyku, w tym Ust-Ługa oraz Primorsk, które należą do najważniejszych punktów eksportowych rosyjskiej ropy i produktów naftowych. Jak donosi "The Telegraph", ukraińskie drony wielokrotnie atakowały te obiekty, zakłócając ich funkcjonowanie i zmuszając operatorów do wstrzymywania załadunku.

Według informacji agencji Reuters, terminal w Ust-Łudze pozostaje zamknięty od czasu ataków, co zaczyna oddziaływać na funkcjonowanie rosyjskich rafinerii. Problemy z transportem mogą dotknąć zakłady w Kiriszach, Jarosławiu, Riazaniu oraz w rejonie Moskwy, które łącznie przetwarzają około 400 tys. baryłek ropy dziennie.

Ataki na rafinerie eskalują. Sektor naftowy Rosji walczy o stabilność

Analitycy cytowani przez "The Telegraph" podkreślają, że kluczowe znaczenie ma skala i konsekwencja tych działań. Ich zdaniem jest to najpoważniejsze zagrożenie dla rosyjskiego eksportu ropy i produktów naftowych od początku wojny, zarówno pod względem zasięgu, jak i sposobu prowadzenia operacji.

Jak ocenił ekspert ds. energii Boris Aronshtein, przemyślany charakter ataków, obejmujący ich kierunek, czas oraz powtarzalność, doprowadził do efektu, którego nie obserwowano przez ponad cztery lata konfliktu. W jego opinii skumulowany wpływ tych działań znacząco utrudnia normalne funkcjonowanie sektora eksportowego.

Z kolei Isaac Levy z Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA) zwraca uwagę na aspekt ciągłości ataków. Jego zdaniem Ukraina celowo spowalnia proces naprawy uszkodzonych rafinerii, prowadząc działania w sposób utrudniający Rosji szybkie przywracanie pełnej sprawności infrastruktury.

Rosja traci nawet 40 proc. eksportu ropy. Kryzys uderza w kluczowy sektor

Doniesienia wskazują również na kolejne uderzenia, m.in. w rafinerię w Jarosławiu, jedną z największych w Rosji, oraz w zakłady przemysłowe w obwodzie samarskim. Wcześniej pojawiły się także informacje o wstrzymaniu działalności rafinerii Kinef w Kiriszach po atakach dronów.

Agencja Reuters informowała ponadto, że w wyniku ataków dronów, problemów z rurociągiem "Przyjaźń" oraz zakłóceń w transporcie morskim, Rosja mogła utracić nawet około 40 proc. swoich zdolności eksportowych ropy.