Czy ostrzejsza zima będzie miała duży wpływ na gospodarkę?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 lutego 2021, 08:58
Zima
<p>Zima</p>/Shutterstock
Wpływ ostrzejszej zimy na całą gospodarkę będzie pomijalny, jej negatywny skutek widać w styczniowych danych o budownictwie, wzrosło jednak zapotrzebowanie na energię elektryczną i ciepło - mówi PAP ekonomista z banku Santander Marcin Luziński.

Luziński pytany był przez PAP, czy zimowa aura może negatywnie wpłynąć na prognozy tegorocznego wzrostu gospodarczego.

"Na pewno zima ma negatywny wpływ na budownictwo, trudniej prowadzić działalność na zewnątrz. Robotnikom jest zimno, beton może nie wiązać dobrze w niskich temperaturach, padający śnieg przeszkadza w pracy. Wystarczy spojrzeć na odczyt produkcji budowlanej w styczniu br., która spadła o 10 proc. w ujęciu rocznym" - zauważył ekonomista.

Zwrócił uwagę, że porównania temperatur w poszczególnych zimach i danych o budownictwie wskazują, iż im więcej mroźnych dni, tym produkcja budowlana wygląda gorzej. Na przykład w zeszłym roku, kiedy zima w styczniu była bezśnieżna i lekka, produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 6,5 proc. rdr.

"Jeśli chodzi o budownictwo, to na pewno zima nie sprzyja, ale z drugiej strony rośnie spożycie prądu, czy zapotrzebowanie na ciepło, co korzystnie wpływa na sektory, które właśnie wtedy mogą więcej zarobić. Gwałtowna zmiana pogody sprzyja też sprzedaży odzieży, wówczas ludzie chętniej kupują ubrania na dany sezon. W tym roku jednak niekoniecznie miało to miejsce ze względu na ograniczenia związane z pandemią" - zaznaczył ekonomista.

"Tak więc, w przypadku niektórych branż ostrzejsza zima ma pozytywny wpływ, w innych negatywny. Nie wiem natomiast, jaki jest wpływ netto na wzrost gospodarczy" - powiedział.

Luziński wyraził opinię, że - suma sumarum - wpływ kilku tygodni ostrzejszej zimy w tym roku na całą gospodarkę wydaje się nieistotny. Zastrzega jednak, że nie szacował tego wpływu. "Nie przypominam sobie, żebyśmy kiedyś, my albo inni analitycy, zmieniali prognozy z powodu srogiej zimy. Owszem weryfikowaliśmy oczekiwania dotyczące budownictwa, czy sprzedaży detalicznej, ale nie całego PKB" - zaznaczył.

Dodał, że obecna zima jest co prawda ostrzejsza niż zeszłoroczna, natomiast przed np. 10 laty takie zimy były co roku. "Może mieć jakiś ujemny wpływ na PKB, ale będzie to raczej pomijalne" - powiedział.

Dodał, że ekonomiści Santandera spodziewają się w tym roku wzrostu gospodarczego Polski w wysokości 4,6 proc.

GUS podał w piątek, że produkcja budowlano-montażowa w styczniu rdr spadła o 10,0 proc., w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 62,8 proc. Analitycy ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się spadku produkcji budowlano-montażowej w styczniu rdr o 8,2 proc. a w ujęciu miesiąc do miesiąca o 62,7 proc. (PAP)

Autor: Marcin Musiał

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj