Europa bez rosyjskiego gazu? Analitycy: Nie jest możliwe pełne przestawienie się na dostawy LNG

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 lutego 2022, 18:07
Zdywersyfikowanie dostaw gazu do Europy w krótkiej perspektywie będzie bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe"- ocenili eksperci Allianz Research i Euler Hermes w bieżącej analizie wpływu wojny na gospodarkę europejską.

Pełne przestawienie się na LNG niemożliwe

Analitycy spodziewają się utrzymania łańcucha dostaw i zakupów w relacjach z Rosją. Nie jest możliwe pełne przestawienie się Europy na dostawy LNG (ciekłego gazu)- obecna infrastruktura na to nie pozwala. Wynika to głównie z problemów przechowywaniem skroplonego gazu, ale też ograniczonej ilości floty transportowej - większość gazu na świecie jest transportowana rurociągami" - napisali w piątek.

"Zdywersyfikowanie dostaw gazu do Europy w krótkiej perspektywie będzie bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe" - ocenili.

Ceny gazu - nawet 140 euro/MWh

W najbardziej ekstremalnym scenariusza, czyli kompletnym zerwaniu dostaw gazu, ceny skoczyłyby do średnio 140 euro/MWh - obecnie wynoszą ok. 95 euro/MWh - przewidują.

W swojej analizie naszkicowali również sytuację Rosji, która gospodarczo jest lepiej przygotowana niż podczas inwazji w 2014 r. Po pierwsze, ich zdaniem, Rosja posiada większe rezerwy walutowe na pokrycie krótkoterminowe (dwunastomiesięczny) zobowiązań. Obecnie współczynnik ten wynosi 439 proc., a w 2014 r. wynosił on 232 proc.

Po drugie, udział Rosji w handlu europejskim jest mniejszy. Obecnie jest ona piątym, a nie trzecim partnerem handlowym. Oznacza to, że w mniejszym stopniu sankcje uderzą w gospodarkę Federacji Rosyjskiej.

Po trzecie, zaangażowanie kapitałowe w Rosji banków z państw UE spadło.

Po czwarte - jak ocenili - sprzedaż do UE, USA, Japonii, Ukrainy, UK, Norwegii i Szwajcarii odpowiada obecnie za 60 proc. rosyjskiej nadwyżki surowcowej wymiany handlowej. Odcięcie od tych rynków i tak pozostawiałoby Rosji "spore pole manewru" - zaznaczyli.

Rosja nie jest w pełni zależna od systemu SWIFT

Po piąte wreszcie, Rosja nie jest w pełni zależna od systemu SWIFT. Zbudowała ona osobny system rozliczeń - SPFS - który odpowiada za ok. 20 proc. wszystkich rozliczeń finansowych. W pakiecie sankcji przeciw Rosji rozważane jest wykluczenie jej z systemu SWIFT, czyli Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication (Stowarzyszenie na rzecz Światowej Międzybankowej Telekomunikacji Finansowej), który pośredniczy w transakcjach bankowych, a także między giełdami, domami maklerskimi oraz innymi instytucjami finansowymi.

Analitycy w swoich obliczeniach biorą pod uwagę 65 proc. prawdopodobieństwo dalszej eskalacji wojny w Ukrainie. "Nie ulega wątpliwości, iż surowość sankcji w wyraźny sposób wpłynie na gospodarki i rynki finansowe" - podsumowali analitycy. 

"Nie ulega wątpliwości, iż surowość sankcji w wyraźny sposób wpłynie na gospodarki i rynki finansowe" - podsumowali analitycy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj