Debatę „Local content”, poświęconą nowemu podejściu do własnego rynku i promowaniu krajowego biznesu, otworzyło wystąpienie Wojciecha Balczuna, ministra aktywów państwowych.
W kwietniu zainaugurowano rządowy projekt „Local content. Z korzyścią dla Polski”. Minister podkreślił, że resort aktywów państwowych wyszedł poza tradycyjną rolę nadzorczą, kreując inicjatywę, która stała się tematem powszechnie dyskutowanym i mającym kluczowy wpływ na rzeczywistość gospodarczą.
– Żyjemy w bardzo rozchwianych czasach, sytuacja geopolityczna, wojny w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie oraz przerywanie łańcuchów dostaw powodują, że niezależność gospodarcza i samowystarczalność są kluczem do bezpieczeństwa – stwierdził Wojciech Balczun.
Podkreślił, że strategia implementacji local contentu jest ściśle skorelowana z polityką zakupową państwa i nie wymaga nowelizacji prawa zamówień publicznych.
– Już od dłuższego czasu PZP nie mówi, że trzeba się kierować tylko kryterium najniższej ceny – przypomniał, zachęcając do wybierania najkorzystniejszych ofert, gdzie cena jest tylko jednym z elementów.
Minister dodał również, że choć nazwa „local content” brzmi obco, została wybrana świadomie po szerokich analizach i konsultacjach, ponieważ w środowisku biznesowym stała się już pojęciem uniwersalnym.
Prezes Taurona: preferencje w obie strony
Kompleksowe, a zarazem bardzo pragmatyczne spojrzenie na kwestię krajowego wkładu w inwestycje przedstawił podczas debaty Grzegorz Lot, prezes zarządu Tauron Polska Energia. Zauważył, że w procesie wdrażania local contentu kluczowe są instynkt, logika i pasja, a nie tylko sztywne przepisy.
A idea musi być zakorzeniona „w głowie, sercu i duszy liderów”, aby rzeczywiście funkcjonowała przez długi czas.
– Nawet gdy mamy wyznaczone procedury, trzeba je odpowiednio interpretować i wdrażać – powiedział.
Jak zaznaczył, spółka deklaruje pełną motywację do wspierania lokalnego rynku, kierując się przy tym zdrowym egoizmem biznesowym. Zwrócił uwagę, że local content oznacza również kupowanie energii elektrycznej od przedsiębiorstwa takiego jak Tauron, obecnego w regionie – preferencje powinny działać w obie strony. Każda inwestycja realizowana na terenie działania firmy oznacza większe zużycie i dystrybucję energii, co w konsekwencji pozwala budować nowe jej źródła oraz sprzedawać więcej usług. Kiedy koncern energetyczny przyczynia się do rozwoju regionów, przyciągania mieszkańców i stymulowania powstawania małych oraz średnich przedsiębiorstw, jest to jednocześnie odpowiedzialność społeczna, a także działanie na rzecz właśnie local contentu.
Jako flagowy przykład łączenia teraźniejszości z przyszłością Grzegorz Lot wymienił Elektrownię Jaworzno w województwie śląskim. Funkcjonuje w niej nowoczesny blok węglowy 910 MW, technicznie mogący pracować do 2060 r., oraz bloki klasy 200 MW, których praca może zostać przedłużona ze względu na sytuację na świecie. Jednocześnie w tym samym miejscu powstaje nowa infrastruktura: elektrolizer do produkcji wodoru, duży magazyn energii oraz peaker (blok gazowy), elastyczne narzędzie uzupełniające profil produkcji z OZE.
– W jednym miejscu mamy świat teraźniejszy, czyli energetyki konwencjonalnej i świat przyszłości, w postaci OZE, magazynów i wodoru – opisywał Grzegorz Lot, zaznaczając jednocześnie, że pozwala to na wykorzystanie tych samych zasobów ludzkich i budowanie zaufania pracowników.
Potrzebna edukacja i świadomość
Grzegorz Lot odniósł się również do kulturowego i edukacyjnego wymiaru idei local content. Podkreślił, że determinantami sukcesu są ludzie oraz przywództwo. W jego ocenie kwestia wspierania rodzimego biznesu powinna być elementem edukacji już od szkoły podstawowej, aby budować świadomość wartości wzajemnego wsparcia. Na koniec wskazał na uczciwość, podkreślając, że kwestia zbudowania zaufania i marki „Polska” polega na tym, iż jedna strona, duzi przedsiębiorcy, promuje pewne rozwiązania, podejmuje określone ryzyko, a druga, przystępując do przetargu, bierze odpowiedzialność za to, aby cena oferty i jakość były fair.
Wokół local contentu wiele się dzieje nie tylko w warstwie deklaracji. Na przykład tuż przed rozpoczęciem Europejskiego Kongresu Gospodarczego 17 kwietnia spółka Tauron Dystrybucja zorganizowała w Krakowie spotkanie z partnerami biznesowymi. Współpracuje ona z ponad 250 polskimi firmami, które modernizują i rozbudowują infrastrukturę energetyczną w regionie. Prace na sieciach średniego i niskiego napięcia realizują w całości krajowe przedsiębiorstwa, a urządzenia i materiały w większości dostarczają polscy producenci. Podczas tego wydarzenia przedstawiono m.in. plany inwestycyjne na kolejny rok oraz usprawnienia wprowadzone na wniosek partnerów biznesowych w procesie zakupowym.
W programie spotkania była również prezentacja portalu Dostępnemoce.pl, na którym pokazane są moce przyłączeniowe i plany inwestycyjne. Korzystają z niego inwestorzy, samorządy, jak również firmy wykonawcze, które, jak podkreśla Tauron, dzięki transparentnym danym mogą lepiej planować zasoby i przygotowywać się do przyszłych zleceń.
Ważne niuanse prawne
Podczas dyskusji w Katowicach wsparcie dla idei local content wyraziła Agnieszka Olszewska, prezes Urzędu Zamówień Publicznych. Zamówienia publiczne przestały być jedynie administracyjnym instrumentem wydatkowania środków, stały się również narzędziem polityki państwa. Prezes UZP przypomniała jednak o ograniczeniach wynikających z członkostwa w Unii Europejskiej, prawo nie pozwala wprost wpisać preferencji dla wykonawców krajowych.
Mimo to, jak zaznaczyła, system ewoluuje. Dzięki orzecznictwu TSUE wprowadzono zmiany pozwalające zamawiającym świadomie decydować o udziale podmiotów z państw trzecich, co wzmacnia pozycję polskich przedsiębiorców. Prezes UZP zachęcała poza tym do korzystania z mniej popularnych instrumentów, takich jak wstępne konsultacje rynkowe, które pozwalają poznać potencjał krajowych firm przed ogłoszeniem przetargu. Ważnym dokumentem w kontekście local content jest Polityka zakupowa państwa, w marcu Rada Ministrów przyjęła obowiązującą na lata 2026‒2029. Definiuje ona trzy priorytety: wspieranie potencjału i konkurencyjności polskiej gospodarki, wzmocnienie odporności państwa oraz profesjonalizację rynku zamówień publicznych. Dokument m.in. wiąże zamówienia z budową potencjału polskich przedsiębiorców oraz kreowaniem warunków sprzyjających prowadzeniu działalności gospodarczej i rozwojowi krajowego łańcucha dostaw poprzez wzmocnienie współpracy zamawiających z rodzimymi dostawcami oraz instytucjami badawczo-rozwojowymi.
O prawnych aspektach i granicach wspierania krajowego przemysłu mówił podczas debaty Marcin Trepka, partner kierujący praktyką prawa ochrony konkurencji i konsumentów w Baker McKenzie. Ostrzegł on przed cienką czerwoną linią oddzielającą legalne wsparcie od niedozwolonej pomocy publicznej i również przypomniał, że preferencje nie mogą prowadzić do dyskryminacji innych podmiotów z UE ani zaburzać wolnego handlu.
Na koniec debaty uczestnicy zostali poproszeni o wskazanie jednego, najważniejszego czynnika, który przesądzi o powodzeniu strategii local content w Polsce. Padły różne głosy, np. Ilona Deręgowska, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu, postawiła na instynkt samozachowawczy, który pozwoli wspierać gospodarkę i zatrzymywać w niej środki publiczne dzięki efektowi mnożnikowemu, przy jednoczesnym unikaniu błędów prawnych. Grzegorz Lot podkreślił, że kluczowi są ludzie, uczciwość i budowanie wzajemnego zaufania między zamawiającym a dostawcą. Natomiast Agnieszka Olszewska odwołała się do profesjonalizacji procesów zakupowych i korzystania z gotowych rekomendacji zawartych w polityce państwa.
PAO
