Panel „Francja-Polska: sojusz dla bezpieczeństwa” na Europejskim Kongresie Gospodarczym pokazał, że wspólną stawką nie są już wyłącznie bilateralne interesy, lecz zdolność całego kontynentu do funkcjonowania w warunkach rosnącej presji geopolitycznej. Europa znalazła się bowiem w punkcie zwrotnym.
W wystąpieniu otwierającym debatę Valéry Gaucherand, prezes Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej (CCIFP) i L’Oréal Polska i Kraje Bałtyckie, podkreślił, że bezpieczeństwa nie można już rozumieć wyłącznie w kategoriach militarnych. Obejmuje ono także energię, zasoby strategiczne oraz zdolności przemysłowe, a współpraca między Polską a Francją powinna być przyspieszana i pogłębiana.
– Współpraca międzynarodowa nie jest dziś wyborem, ale absolutną koniecznością – podkreśliła natomiast Joanna Czynsz-Piechowiak, wiceprezes CCIFP, prezes Grupy Saint-Gobain w Polsce i Ukrainie, dodając, że odpowiedzialność za jej rozwój spoczywa zarówno na politykach, jak i na biznesie.
Od współpracy do tworzenia wartości
Ambasador Francji Étienne de Poncins przypominał podczas dyskusji, że Francja pozostaje jednym z największych inwestorów w Polsce, a wynikająca z tego współpraca gospodarcza ma charakter wielowymiarowy i obejmuje przemysł, usługi oraz nowoczesne technologie. Skala obecności przekłada się nie tylko na wartość wymiany handlowej, lecz także na zatrudnienie i transfer know-how.
W praktyce oznacza to rozwój wspólnych projektów w sektorach o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa i konkurencyjności Europy. Chodzi o budowę trwałych łańcuchów wartości, w których firmy z obu krajów będą pełnić komplementarne funkcje. Tadeusz Nowicki, wiceprzewodniczący Rady Głównej Konfederacji Lewiatan, zwrócił uwagę, że polska gospodarka w ostatnich dekadach przeszła wyraźną transformację – od modelu opartego na niskich kosztach pracy do coraz bardziej zaawansowanych technologicznie sektorów. Jak zaznaczył, rosnąca produktywność wynika dziś przede wszystkim ze zmiany struktury gospodarki i przesuwania się w stronę działalności o wyższej wartości dodanej.
Inny z uczestników panelu, Johan Pelissier, prezes na region Europy w Airbusie, podkreślił, że Polska odgrywa dla koncernu rolę strategicznego partnera i jest dziś głęboko zakorzeniona w globalnym łańcuchu dostaw firmy. Jak wskazał, Airbus jest obecny na polskim rynku od 25 lat, rozwijając działalność produkcyjną, inżynieryjną oraz serwisową. Obecnie zatrudnia w Polsce prawie 900 osób – m.in. w Warszawie, Łodzi i Gdańsku – a roczne wydatki na współpracę z lokalnymi dostawcami sięgają ok. 500 mln dol.
Pelissier zaznaczył, że firma konsekwentnie rozwija w Polsce kompetencje w obszarach przyszłości, w tym w sektorze cyfrowym, kosmicznym i obronnym. Zwrócił uwagę na nowe projekty, takie jak rozwój systemów satelitarnych czy inicjatywy w zakresie cyberbezpieczeństwa, które są realizowane we współpracy z partnerami z Polski i Francji. Jak dodał, szczególne znaczenie ma budowanie partnerstw przemysłowych między oboma krajami, w tym angażowanie lokalnych firm i rozwijanie wspólnych zdolności technologicznych.
Z kolei Olivier Jouny, senior vice president renewables w TotalEnergies, podkreślił, że Polska należy dziś do najważniejszych rynków koncernu, a jego obecność w kraju – rozwijana od ponad 30 lat – systematycznie rośnie. Wskazał, że transformacja firmy w kierunku modelu multienergetycznego przekłada się na zwiększanie skali inwestycji, a Polska, ze względu na swoją dynamikę gospodarczą i potrzeby transformacyjne, odgrywa w tym procesie szczególną rolę.
Sophie Sidos, prezes Conseillers du Commerce Extérieur de la France (Doradcy Handlu Zagranicznego Francji), oceniła zaś, że Polska stała się dziś niezbędnym partnerem strategicznym dla francuskiego biznesu w Europie Środkowej. Jak wskazała, relacje gospodarcze między oboma krajami osiągnęły poziom dojrzałości, który otwiera nowe możliwości współpracy, zwłaszcza w obszarach energii, obronności i innowacji.
Energia: fundament suwerenności
Jednym z najważniejszych tematów panelu była transformacja energetyczna, która przestaje być wyłącznie projektem klimatycznym, a staje się kluczowym elementem bezpieczeństwa gospodarczego i przemysłowego. Francja, jako lider energetyki jądrowej, widzi swoją rolę w budowie polskiego programu atomowego. Jak podkreślał ambasador tego kraju, doświadczenie w eksploatacji wielu reaktorów zapewnia stabilność i ciągłość działania w perspektywie dekad.
Równolegle są rozwijane inwestycje w odnawialne źródła energii. Olivier Jouny wskazywał na rozwój projektów biogazu, energetyki wiatrowej i słonecznej oraz magazynowania energii. Podkreślał przy tym, że sama produkcja energii nie wystarczy, jeśli nie będzie wsparta odpowiednią infrastrukturą przesyłową i systemami zarządzania. Koncern planuje dalsze inwestycje w Polsce, z celem kilkukrotnego zwiększenia mocy zainstalowanej w OZE do 2030 r. oraz dalszego wzrostu w kolejnych dekadach.
W tle tych wypowiedzi wybrzmiewał jeden z najważniejszych problemów europejskiej gospodarki, czyli wysokie ceny energii. Wobec sytuacji w Stanach Zjednoczonych czy Azji stanowią one istotną barierę konkurencyjności i mogą prowadzić do dalszego osłabienia przemysłu na Starym Kontynencie.
Efekty w szerszym wymiarze
Wątek obronności wykraczał w dyskusji daleko poza kwestie militarne i był prezentowany jako jeden z filarów rozwoju gospodarczego. Jan Grabowski, wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, mówił o tym, że współpraca z partnerami francuskimi trwa od dekad i obejmuje zarówno rozwój technologii radarowych, jak i produkcję amunicji czy systemów uzbrojenia.
– Są technologie, których nie bylibyśmy w stanie pozyskać bez współpracy międzynarodowej – zauważył, wskazując na znaczenie transferu technologii i wspólnych projektów.
Inwestycje w sektor obronny mają szerszy wymiar gospodarczy, ponieważ technologie rozwijane na potrzeby wojska znajdują zastosowanie również w sektorze cywilnym. Idea dual use sprawia, że przemysł obronny może pełnić funkcję koła zamachowego dla innowacji w całej gospodarce. Paneliści zaznaczali przy tym, że budowa zdolności obronnych nie jest możliwa bez silnego zaplecza przemysłowego, obejmującego m.in. hutnictwo, chemię czy energetykę.
Coraz większą rolę w gospodarce odgrywa infrastruktura cyfrowa.
– Bez niej nie da się dziś prowadzić nowoczesnego państwa ani gospodarki – podkreślał Adam Ponichtera, dyrektor zarządzający Data4 w Polsce, wskazując, że centra danych stają się kluczowym elementem funkcjonowania administracji, finansów i usług krytycznych.
Jak zaznaczył, rośnie także znaczenie bezpieczeństwa danych i systemów IT, które są dziś jednym z filarów odporności państwa. Polska ma potencjał, aby się stać regionalnym hubem usług cyfrowych – obecnie odpowiada jednak za ok. 2 proc. rynku w Europie, z ambicją wzrostu do ok. 6 proc. do 2030 r.
Warunkiem jest jednak dostęp do stabilnej, konkurencyjnej i niskoemisyjnej energii. – To jeden z pierwszych czynników, o które pytają inwestorzy – wskazał Ponichtera, podkreślając, że rozwój infrastruktury cyfrowej jest bezpośrednio powiązany z tempem transformacji energetycznej.
Ważne są też ramy prawne
W wielu wypowiedziach powracał motyw niepewności. Przedstawiciele biznesu wskazywali, że firmy funkcjonują dziś w warunkach nakładających się kryzysów, od napięć geopolitycznych i konfliktów zbrojnych, przez zaburzenia łańcuchów dostaw, po zmienność regulacyjną i presję kosztową.
Olivier Degand, country leader Forvis Mazars w Polsce, wskazywał, że przedsiębiorstwa działają w warunkach rosnącej niepewności, która staje się nowym standardem funkcjonowania biznesu.
– Niepewność stała się nowym standardem – zauważył przedstawiciel firmy audytorskiej i doradczej, podkreślając, że zdolność do szybkiego reagowania i adaptacji staje się jednym z kluczowych czynników konkurencyjności. W praktyce oznacza to zmianę podejścia do inwestycji. Coraz częściej decyzje strategiczne są podejmowane w krótszym horyzoncie, a firmy starają się ograniczać ryzyko przez dywersyfikację działalności i skracanie łańcuchów dostaw.
Jednocześnie uczestnicy panelu zwracali uwagę, że niepewność nie dotyczy wyłącznie czynników zewnętrznych. Istotnym wyzwaniem pozostaje także środowisko regulacyjne w samej Unii Europejskiej, które – choć tworzone z myślą o bezpieczeństwie i zrównoważonym rozwoju – bywa postrzegane przez biznes jako zbyt złożone i zmienne. W efekcie część firm jest zmuszona poświęcać znaczące zasoby nie na rozwój, lecz na dostosowywanie się do nowych wymogów.
W tym sensie budowa odporności gospodarczej Europy oznacza nie tylko inwestycje w przemysł czy energię, lecz także stworzenie bardziej stabilnych i przewidywalnych warunków prowadzenia działalności. Bez tego trudno będzie utrzymać konkurencyjność wobec gospodarek, które oferują prostsze i bardziej sprzyjające środowisko dla inwestorów. W dyskusji wybrzmiało, że relacje polsko-francuskie mogą się stać jednym z fundamentów tego procesu, łącząc potencjał przemysłowy, technologiczny i polityczny obu krajów.
Krzysztof Ratnicyn
Organizator
