Ryszard K. i Roman Giertych usłyszeli zarzuty. Mieli wyprowadzić kilkadziesiąt milionów zł

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 października 2020, 17:08
Mecenas Roman Giertych
<p>Mecenas Roman Giertych</p>/Agencja Gazeta
Zatrzymani na polecenie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu biznesmen Ryszard K., adwokat Roman Giertych i inne osoby usłyszały zarzuty dot. przywłaszczenia i wyprowadzenia w latach 2010-2014 ze spółki deweloperskiej kwoty ok. 92 mln zł - poinformowała PAP Prokuratura Regionalna w Poznaniu.

Poza Ryszardem K. i Romanem G. zarzuty usłyszeli także założyciele spółek fasadowych - jak podaje prokuratura - bliscy współpracownicy Giertycha - Sebastian J. i Piotr Ś., dawni członkowie władz Polnordu – Bartosz P., Andrzej P., Michał Ś., Piotr W., Wojciech C i Tomasz Sz. oraz dwóch członków ówczesnego zarządu Prokom Investments S.A.

Zarzuty dotyczą przywłaszczenia środków spółki Polnord oraz wyrządzenia spółce szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy. Grozi za to kara do 10 lat więzienia.

Jak podaje prokuratura, śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte 28 lutego 2017 r., po złożeniu zawiadomienia przez obecne władze spółki Polnord SA. Dotyczyło ono podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na nabyciu przez Polnord S.A. bezwartościowych wierzytelności spółki Prokom Investments S.A. w kwocie niemal 73 mln zł.

Adwokat Romana Giertycha: przesłuchanie w szpitalu wciąż trwa

Jak ustaliła PAP, w przesłuchaniu bierze udział prokurator z Prokuratury Regionalnej w Poznaniu. Przesłuchanie Giertycha odbywa się na oddziale neurochirurgii Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego w Warszawie, gdzie po pobycie w szpitalu w Otwocku trafił zatrzymany.

Jak poinformowała w komunikacie poznańska prokuratura regionalna, zatrzymani przez CBA biznesmen Ryszard K., adwokat Roman Giertych i inne osoby usłyszały zarzuty dot. przywłaszczenia i wyprowadzenia w latach 2010-2014 ze spółki deweloperskiej kwoty ok. 92 mln zł.

Przesłuchanie Giertycha rozpoczęło się w piątek ok. godz. 16. Po godzinie jego adwokat poinformował PAP, że przesłuchanie wciąż trwa.

Roman Giertych zatrzymany w czwartek przez agentów CBA zemdlał podczas przeszukania jego willi w Józefowie. Po tym, jak zasłabł, został wyniesiony nieprzytomny z domu do karetki na noszach. Trafił najpierw do szpitala w Otwocku, a późnym wieczorem został przewieziony do szpitala w Warszawie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj