Eksmisja 4,5 tys. białych farmerów. Reforma Mugabe zrujnowała gospodarkę Zimbabwe

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 sierpnia 2024, 08:24
Zimbabwe
Gospodarka Zimbabwe jest w rozsypce. Wyrugowani z ziemi biali farmerzy nie dostali pieniędzy obiecanych przez rząd prezydenta Emmersona Mnangagwy/ShutterStock
Brutalna reforma ziemska przeprowadzona na początku XXI wieku zapoczątkowała gospodarczy upadek Zimbabwe. Mimo uzgodnienia rekompensaty w wysokości 3,5 miliarda dolarów w 2020 roku, biali farmerzy wciąż czekają na obiecane środki. Teraz ich cierpliwość została wystawiona na próbę, gdy prezydent Emmerson Mnangagwa zaproponował bony skarbowe zamiast gotówki.

Brutalne grabieże ziemi i upadek gospodarki Zimbabwe

Na początku XXI wieku weterani wojny wyzwoleńczej pod rządami zmarłego byłego prezydenta Roberta Mugabe przeprowadzili brutalne grabieże ziemi. Około 4,5 tys. białych farmerów zostało eksmitowanych z gospodarstw, a przejętą ziemię przekazano 300 tys. czarnych rodzin. Reforma okazała się porażką, której konsekwencją stał się upadek gospodarki Zimbabwe w 2000 roku.

Negocjacje o rekompensaty dla białych farmerów

Po długich negocjacjach w sprawie rekompensaty rząd prezydenta Emmersona Mnangagwy i przedstawiciele białych farmerów uzgodnili w lipcu 2020 r., że 3,5 miliarda dolarów zostanie wypłacone za "ulepszenia wprowadzone w gospodarstwach". Umowa przewidywała, że połowa kwoty zostanie spłacona w ciągu roku, a pozostała część rozłożona na pięć lat.

Strategia Mnangagwy na poprawę międzynarodowych stosunków

Porozumienie było częścią szerszej strategii Mnangagwy mającej na celu poprawę międzynarodowych stosunków Zimbabwe i odbudowę gospodarki, która była w rozsypce, gdy obejmował urząd po zamachu stanu w listopadzie 2017 r.

Brak wypłat dla farmerów i zmiana warunków przez Mnangagwę

Minęły cztery lata, farmerzy nie dostali nawet pierwszej części wynegocjowanej rekompensaty, a Mnangagwa zmienił zdanie i zaoferował im bony skarbowe z terminem zapadalności powyżej 10 lat i oprocentowaniem 2 proc. Farmerzy odrzucili w sobotę tę ofertę, uznając ją za "niezadowalającą". (PAP)

tebe/ sp/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj