Polska jest ciągle zbytnio zadłużona. Statystyczny Kowalski ma do oddania 45 tys. zł

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 sierpnia 2024, 10:21
pieniądze - 100 złotych
Polska jest ciągle zbytnio zadłużona. Statystyczny Kowalski ma do oddania 45 tys. zł/Shutterstock
Procedura nadmiernego deficytu, którą została objęta Polska, jest doskonałą okazją, by rząd wreszcie zaczął rządzić. Jesteśmy zadłużeni. Każdy z nas. Średnio mamy do spłacenia po 45 tys. zł. A komu? Polska była w ciągu 20 lat członkostwa w UE aż przez 16 lat objęta procedurą nadmiernego deficytu. 

Trudno byłoby wymienić wszystkich naszych wierzycieli, bo chodzi o dług publiczny, czyli ten, któregośmy osobiście nie zaciągali. Wśród naszych wierzycieli są i współobywatele, którzy skusili się na antyinflacyjne obligacje, i zagraniczne fundusze inwestycyjne, a także obce rządy. Te 45 tys. zł na głowę można by jeszcze od biedy tolerować. Przekłada się to na 49,6 proc. PKB, a więc do progu 60 proc., który Konstytucja RP uznaje za niepokojący, jeszcze daleko. Niestety, jeśli politycy niczego z tym nie zrobią, w ciągu najbliższych lat ten próg przekroczymy. Według Komisji Europejskiej możliwe jest, że w 2034 r. wskaźnik polskiego długu publicznego do PKB wyniesie aż 84,5 proc., czyli wzrośnie do ok. 102 tys. zł na obywatela. To już problem, którego ignorować nie można.

 

Treść całego artykułu można przeczytać w piątkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej oraz w jego cyfrowej wersji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj