Forsal logo

W tych krajach Polaków jest najwięcej. Oto dominujące narodowości wśród migrantów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 października 2024, 16:00
Oto dominujące grupy migrantów w różnych krajach świata
W tych krajach Polaków jest najwięcej. Oto dominujące grupy migrantów/Forsal.pl
Mapa świata, która powstała na bazie danych z Wydziału Ludności Organizacji Narodów Zjednoczonych, pokazująca najczęstsze pochodzenie imigrantów w poszczególnych krajach. Sprawdź, jakie nacje migrantów są najliczniejsze w poszczególnych krajach, i gdzie Polacy stanowią dominujące grupę imigrantów. 

Najczęstszym wzorcem migracji na świecie jest to, że sąsiedzi zapewniają sobie nawzajem najwięcej imigrantów. Tak jest na przykład w przypadku Stanów Zjednoczonych i Meksyku, które są największym źródłem imigrantów dla siebie nawzajem. Podobna sytuacja jest w przypadku Albanii i Grecji lub Hondurasu a Salwadoru. 

Jednak ten wzorzec zostaje zakłócony, gdy wiele osób opuszcza swój kraj z powodu konfliktu, wojny lub ubóstwa. Wenezuelczycy stanowią obecnie największą grupę w dziewięciu sąsiednich krajach, podczas gdy sześciu sąsiadów Demokratycznej Republiki Konga przyjęło duże grupy obywateli tego kraju. 

Ukraińscy imigranci od 2020 r. stanowili już największą grupę w czterech sąsiednich krajach, w tym w Polsce.

Gdzie Polacy są największą grupą imigrantów?

Istnieją również kraje, o których wiadomo, że wysyłają imigrantów na cały świat, nie tylko w swoich najbliższych sąsiadów.

W Europie Polska jest najbardziej znanym krajem emigracyjnym. Polacy stanowią największą grupę imigrantów w Wielkiej Brytanii, Niemczech i niektórych krajach skandynawskich.

Indie i Chiny, to kolejne kraje z których obywatele emigrują na cały świat. Obywatele tych dwóch państw stanowią największą grupę imigrantów w sąsiednich krajach, a także w Zatoce Perskiej w przypadku Indii oraz w Kanadzie i Australii w przypadku Chin. 

 

Kraje pochodzenia najliczniejszych grup imigrantów
Kraje pochodzenia najliczniejszych grup imigrantów

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZaskakujące nastroje konsumentów w Polsce. „Nie widzą” wzrostu cen i dobrze oceniają swoje finanse »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj