Morawieckiemu kończą się zaliczki z UE, Tuskowi – czas

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 grudnia 2023, 07:47
Rząd wykorzystał już jedną czwartą zaliczek, które otrzymaliśmy z UE w ramach nowego rozdania eurofunduszy. Tempo ich wydawania przyspiesza i za kilka miesięcy pula może się wyczerpać. A wciąż mamy zablokowaną dużo większą pulę, obwarowaną zasadami praworządności

Dziś resort funduszy i polityki regionalnej (MFiPR), którym w ramach „dwutygodniowego rządu” Mateusza Morawieckiego zarządza dotychczasowa wiceminister Małgorzata Jarosińska-Jedynak, ma przedstawić „Pierwsze efekty realizacji Polityki Spójności na lata 2021–2027 oraz podsumowanie wdrażania perspektywy finansowej na lata 2014–2020 dla Polski”.

>>> Co nowy rząd powinien zmienić w podatkach? Top 10 najpilniejszych zmian, o których wie Tusk

Kładki, ocieplenia i park

Jeśli chodzi o efekty nowego unijnego rozdania, to tu zapewne wiele do przekazania rząd PiS mieć nie będzie. Jak niedawno przypominaliśmy w DGP, ciągle mamy zablokowany dostęp do 76,5 mld euro z Funduszu Spójności na lata 2021–2027. Na razie więc ratujemy się zaliczkami, które Bruksela wypłaciła nam bezwarunkowo, tzn. bez badania m.in. stanu praworządności. Mowa o kwocie ok. 8,4 mld zł (1,8 mld euro). Pieniądze te już trafiają do podmiotów realizujących inwestycje z unijnym dofinansowaniem. 

CAŁY TEKST W CZWARTKOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj