Sprawa Wąsika i Kamińskiego. Bosak: To, co się dzieje to wyraz anarchii w państwie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
11 stycznia 2024, 08:49
Krzysztof Bosak
Krzysztof Bosak/ShutterStock
Wydaje mi się, że to, co obserwujemy jest po prostu wyrazem anarchii w państwie - powiedział w czwartek wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja) w Polskim Radiu 24, zapytany o sprawę Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

We wtorek policja zatrzymała polityków PiS, byłych szefów CBA Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którzy przebywali wówczas w Pałacu Prezydenckim. Politycy zostali skazani 20 grudnia ub.r. prawomocnym wyrokiem na dwa lata pozbawienia wolności w związku z tzw. aferą gruntową.

Bosak: Wyrok na polityków w gestii niezależnych sądów

Krzysztof Bosak, zapytany, czy Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik powinni pozostać w areszcie, zaznaczył, że "o takich sprawach nie powinni decydować politycy, tylko sąd, który powinien kierować się prawem".

Dopytywany, czy wicemarszałek podkreślił, że "w państwie prawa powinno być tak, że decydują przepisy prawa, decyzje właściwych organów państwowych, właściwych władz". "Przyglądam się tej sytuacji bardzo uważnie od wielu dni, przeczytałem opinie różnych tzw. autorytetów i teksty polskiej konstytucji, ustaw i obowiązujących wyroków. Wydaje mi się, że nie ma żadnych podstaw w prawie obowiązującym w Polsce do tego, żeby twierdzić, że ułaskawienie prezydenta nie obowiązuje. Przeciwnie, mamy trzy wyroki Trybunału Konstytucyjnego, które potwierdzają kompetencje prezydenta w tym zakresie" - powiedział Bosak.

Prerogatywy prezydenta

"Wydaje mi się, że to, co obserwujemy, jest po prostu wyrazem anarchii w państwie. Część organów państwa i sędziów respektuje kompetencje, prerogatywy konstytucyjne prezydenta i wyroki Trybunału Konstytucyjnego oraz orzeczenia jednej z izb Sądu Najwyższego, a druga część sędziów i obecne władze państwa, rząd kontrolujący w tej chwili policję i więziennictwo, nie respektuje prerogatyw prezydenta, wyroków Trybunału Konstytucyjnego i orzeczeń części SN" - podkreślił wicemarszałek Sejmu.

Były szef CBA i były minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński, oraz jego były zastępca Maciej Wąsik, zostali skazani 20 grudnia ub.r. prawomocnym wyrokiem na dwa lata pozbawienia wolności w związku z tzw. aferą gruntową.

Sprawa wróciła na wokandę po ponad ośmiu latach w związku z czerwcowym orzeczeniem Sądu Najwyższego. Na początku czerwca ub.r. SN w Izbie Karnej, po kasacjach wniesionych przez oskarżycieli posiłkowych, uchylił umorzenie sprawy b. szefów CBA dokonane jeszcze w marcu 2016 r. przez Sąd Okręgowy w Warszawie w związku z zastosowanym przez prezydenta Andrzeja Dudę prawem łaski wobec wówczas nieprawomocnie skazanych b. szefów CBA i przekazał sprawę SO do ponownego rozpoznania.

Propozycja prezydenta

Prezydent Duda w poniedziałek w sprawie polityków spotkał się z marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią. Prezydent przekazał po spotkaniu, że zaproponował Hołowni, żeby dla zamknięcia sprawy Kamińskiego i Wąsika uznać, że ułaskawienie z 2015 r. było i jest skuteczne. Prezydent dodał, że w tej sprawie z marszałkiem nie doszli do porozumienia.

We wtorek Kamiński i Wąsik wzięli udział w uroczystości powołania prezydenckich doradców w Pałacu Prezydenckim; później tam pozostali. Wieczorem zostali zatrzymani przez policję w Pałacu Prezydenckim.

Autorka: Anna Kruszyńska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj