Witek przed komisją śledczą: Współodpowiedzialni za "wywalenie" wyborów kopertowych są Kidawa-Błońska, Trzaskowski i Budka

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 lutego 2024, 16:53
Elżbieta Witek
Przed komisją śledczą zeznaje Elżbieta Witek/Agencja Wyborcza.pl
Myślę, że gdybyśmy wszyscy odpowiedzialnie do tego podeszli, to przeprowadzilibyśmy wybory korespondencyjne 10 maja 2020 roku - powiedziała w środę na komisji śledczej ds. wyborów korespondencyjnych b. marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

W środę po południu przed komisją śledczą ds. wyborów korespondencyjnych zeznaje marszałek Sejmu IX kadencji Elżbieta Witek.

Spadające sondaże Kidawy-Błońskiej i "wywalenie" wyborów

Zapytana przez komisję, dlaczego - według niej - wybory korespondencyjne 10 maja 2020 roku się nie odbyły, była marszałek odparła: "Wszyscy pamiętamy tamten czas. Mogę tylko powiedzieć to, co było też wiedzą powszechną - spadające sondaże pani marszałek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i próba zastąpienia jej innym kandydatem".

"Myślę, że gdyby notowania pani Kidawy-Błońskiej - kandydatki wtedy na prezydenta - były wyższe, a nie niższe, to dzisiaj nie mielibyśmy tej komisji, bo państwo zrobilibyście wszystko, żeby te wybory 10 maja się odbyły" - powiedziała Witek, zwracając się do polityków dzisiejszej koalicji rządzącej.

Ale - jak dodała - "było zupełnie inaczej". "Zresztą słyszałam wypowiedzi polityków ówczesnej opozycji o tym, że zrobią wszystko, żeby te wybory +wywalić+. To była też wiedza bardzo powszechna, o której także i tutaj na komisji była mowa" - podkreśliła była marszałek Sejmu.

Wybory korespondencyjne najlepszym rozwiązaniem

Według Witek ówczesne władze starały się podejść do tego odpowiedzialnie. "I naprawdę to nie było żadne nasze widzimisię, przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych, tylko szukanie takiego rozwiązania, które by te wybory umożliwiło w najbardziej bezpieczny sposób" - podkreśliła b. marszałek Sejmu. "I naprawdę, gdybyśmy wtedy wszyscy odpowiedzialnie do tego podeszli, to moglibyśmy te wybory korespondencyjne przeprowadzić 10 maja 2020 roku" - podkreśliła.

Odpowiedzialność polityczna byłej opozycji

Dopytywana, czy według niej osoby, które mówiły, że "wywaliły" te wybory powinny ponieść odpowiedzialność prawną lub polityczną za te działania, Witek powiedziała, że takie osoby jak obecna marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski czy obecny szef MAP Borys Budka powinny stanąć przed tą komisją.

"Myślę, że jeżeli chcielibyście państwo mieć pełny obraz tego, dlaczego do tych wyborów nie doszło, to uważam, że te osoby powinny być przez komisję wezwane" - zaakcentowała Witek. 

Autor: Edyta Roś, Olga Łozińska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj