Z danych PKW wynika, że najwyższą frekwencję odnotowano w województwach: mazowieckim - 46,95 proc., małopolskim - 43,23 proc. oraz pomorskim - 42,61 proc. Najniższą zaś w województwach: warmińsko-mazurskim - 33,59 proc., opolskim - 34,22 proc. oraz lubuskim - 35,64 proc.

Wybory do PE 2024: Jaka była frekwencja w poszczególnych miastach i województwach?

W pozostałych województwach frekwencja wyniosła: dolnośląskim - 41,22 proc., łódzkim - 41,11 proc., śląskim - 40,31proc., zachodniopomorskim - 39,19 proc., wielkopolskim - 39,16 proc., podkarpackim - 38,50 proc., lubelskim - 38,35proc., świętokrzyskim - 37,77 proc., podlaskim - 37,38 proc., kujawsko-pomorskim - 35,82 proc.

Reklama

Jeśli chodzi o duże miasta (powyżej 250 tys. mieszkańców), to najwyższą frekwencję odnotowano w Warszawie (58,15 proc.), Gdańsku (52,22 proc.) i Wrocławiu (51,61 proc.). Z kolei najniższa frekwencja była w Bydgoszczy (44,35 proc.), Białymstoku (45,50 proc.) i Lublinie (46,34 proc.).

W Krakowie zagłosowało 51,27 proc., w Poznaniu - 50,92 proc., w Łodzi - 47,94 proc., w Katowicach - 47,41 proc., w Szczecinie - 46,80 proc. W skali całego kraju frekwencyjną rekordzistką jest Krynica Morska, gdzie do urn poszło 75,95proc. uprawnionych. Najmniej wyborców zagłosowało z kolei w gminie Radłów (woj. opolskie) - 19,81 proc.

W niedzielę chętniej do urn szli mieszkańcy miast niż mieszkańcy wsi. W miastach frekwencja wyniosła 43,58 proc., zaś na wsi - 35,90 proc.