Niechciana dorosłość. W okresie PRL wyglądało to inaczej?

Niechciana dorosłość. W okresie PRL wyglądało to inaczej?
Getty Images
Państwo daje studentom zniżki, pozwala młodym płacić niższe podatki, a potem umywa ręce od problemu. Nie można wszystkim obciążać rodziców, którzy i tak już odwalają za nie kawał dobrej roboty. 

Z Paulą Pustułką rozmawia Marek Mikołajczyk

Na początku pytanie z serii podchwytliwych. Kiedy człowiek staje się dorosły?

To rzeczywiście podchwytliwe pytanie. Nie ma na nie ani dobrej, ani jednoznacznej odpowiedzi. Badania nad młodymi przeszły pewną ewolucję. Gdy naukowcy zajmowali się pokoleniami rodziców i dziadków dzisiejszych 20-latków, brali pod uwagę pięć kryteriów, które musiały zostać spełnione, aby uznać kogoś za dorosłego: wyprowadzkę z domu rodzinnego, zakończenie edukacji, podjęcie stabilnego zatrudnienia, ślub i dziecko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj