Branża rozrywkowa o poluzowaniu obostrzeń: Jak dają grać, to gramy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 lutego 2021, 06:58
zamknięty teatr koronawirus COVID-19
<p>zamknięty teatr koronawirus COVID-19</p>/ShutterStock
Z rozmów z przedsiębiorcami przebija poczucie dezorientacji. Jedni z dużą rezerwą znowu otwierają swoje biznesy. Drudzy wolą odczekać do końca lutego i przekonać się, czy rząd po raz kolejny każe im się zamykać

Siedzimy jak na bombie zegarowej i czekamy – mówi nam jeden z właścicieli kasyna. – Pracownicy wracają z postojowego, bo przez ten czas, kiedy musieliśmy zawiesić działalność, robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by nikogo nie zwolnić. Mogę zapewnić, że nie lobbowaliśmy ani za tym, aby kasyna mogły przez całą pandemię pracować, ani za ponownym ich otwarciem w połowie lutego. Dla nas to też trudna sytuacja – zapewnia przedsiębiorca.

Od 12 lutego kasyna, podobnie jak hotele, baseny, kina i teatry czy stoki narciarskie, mogą wznawiać działalność. Oczywiście w reżimie sanitarnym. W kasynie średniej wielkości pracuje 70–120 osób, w tym krupierzy, ale też osoby odpowiedzialne za utrzymanie maszyn i obieg dokumentów. Gracze siedzą za pleksiglasami, a obsługa regularnie dezynfekuje żetony. Rządowe rozporządzenie wymaga, aby goście salonów gier zachowali półtorametrowy dystans. Na 15 mkw. może przebywać nie więcej niż jeden klient. Zaraz po publikacji rozporządzenia zaczęło się gorączkowe gromadzenie maseczek, rękawiczek, płynów do dezynfekcji. – Logistyczny koszmar – twierdzi szef lokalu z hazardem. – Powinniśmy kupić nowe uniformy dla całego personelu, ale na razie się wstrzymujemy. Tylko nie wiadomo, na jak długo trzeba to odwlec. Stroje są potrzebne, ale stając przed dylematem, czy zapłacić pensję pracownikom, czy fakturę za kupno strojów, wolelibyśmy uregulować wynagrodzenia. A najbardziej to chcielibyśmy wiedzieć, co planuje rząd i czy od marca nie nastąpi trzeci lockdown – przyznaje przedsiębiorca.

Sądna majówka

Mimo że kina, teatry, filharmonie i opery dostały zielone światło do działania, nie wszystkie są gotowe otworzyć się dla widzów. Głównym powodem jest niepewność. Niektórzy właściciele wolą odczekać do końca lutego i przekonać się, czy rząd po raz kolejny każe im się zamykać. Miejsca, które zdecydowały się na reaktywację, muszą też przestrzegać ograniczeń sanitarnych – w salach kinowych czy teatralnych może być zajętych 50 proc. miejsc siedzących.

12 lutego w Lublinie otworzyło się tylko jedno kino – Bajka. W tym roku świętuje ono 30. urodziny. Niewiele brakowało, by jubileusz zamienił się w stypę: gdy kino po pierwszym lockdownie wróciło do pracy, okazało się, że widzowie nie są zainteresowani seansami filmowymi. Tym razem jest jednak inaczej. – Tak dobrego weekendu pod względem frekwencji jak ten walentynkowy nie mieliśmy od dawna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj