Jednak będzie obowiązek szczepień? Prof. Horban: Być może trzeba będzie go wprowadzić

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 kwietnia 2021, 08:58
Być może trzeba będzie wprowadzić obowiązek szczepienia przeciw COVID-19, jeżeli inne metody zawiodą. Ten temat jednak nie pojawił się jeszcze na posiedzeniu Rady Medycznej przy premierze - przyznał w TVN24 w piątek główny doradca premiera ds. COVID-19 prof. Andrzej Horban.

Na pytanie, czy trzeba będzie wprowadzić obowiązek szczepień przeciw COVID-19, prof. Horban stwierdził, że "być może trzeba będzie coś takiego wprowadzić".

"Jeżeli inne metody zawiodą, to oczywiście tak. To w zasadzie nie jest takie proste przełożenie obowiązkowe-nieobowiązkowe. Obowiązkowo oznacza to, że koszty szczepień pokrywa państwo i uruchamia takie, czy nie inne środki nacisku, jeśli obywatel się nie zaszczepi. Pierwszą część tego warunku mamy już spełnioną, ponieważ koszty szczepienia są pokryte przez państwo, przez nas, podatników" - wyjaśnił.

Dodał, że temat obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19 jeszcze nie pojawił się na posiedzeniach Rady Medycznej. "Ten temat na razie się rozwija" - powiedział. Zauważył też, że "trudno zmuszać ludzi do szczepień, jeżeli są kłopoty z dostawami szczepionek".

Natomiast odnosząc się do podziału, na który zwrócił uwagę wcześniej, że epidemie dzielą się na duże, nadzwyczajne i katastrofalne przyznał, że trzecia fala może być zaliczona do tej nadzwyczajnej.

"Na szczęście uniknęliśmy czwartej fazy tego podziału, czyli katastrofalnego, ale sytuacja rzeczywiście była nadzwyczajna i wymagała nadzwyczajnej mobilizacji wszystkich" - przypomniał.

Prof. Horban zaznaczył, że za nami szczyt trzeciej fali. Podkreślił jednak, że to, czy następna fala wystąpi, zależy głównie od nas. "Kwestią, żeby uniknąć czwartej fali, która pewnie pokaże się lub przynajmniej będzie usiłowała się pokazać na jesieni, jest kwestia szczepień. Jeśli będziemy mieli zaszczepione społeczeństwo, to ta czwarta fala będzie miało zauważalna, jeżeli w ogóle" - stwierdził.

Równocześnie zwrócił uwagę, że trzeba przede wszystkim zaszczepić osoby powyżej 60. roku życia, bo one najczęściej na COVID-19 umierają. Równocześnie przypomniał, że epidemia zmusiła do tego, by oddać pacjentom z COVID-19 40 proc. łóżek szpitalnych. "To naprawdę olbrzymia liczba" - powiedział. Zaznaczył też w rozmowie, że z taką epidemią "nie mieliśmy jeszcze do czynienia za naszego życia". Jego zdaniem za miesiąc ta liczba łóżek przeznaczona dla pacjentów zakażonych SARS-CoV-2 będzie dużo mniejsza.

Prof. Horban pytany był również, czy obawia się powrotu dzieci do szkół. Przyznał, że był "silny nacisk rodziców i dzieci". Zwrócił uwagę na to, że duża część krajów utrzymywała działanie szkół albo stacjonarnie albo hybrydowe, podczas gdy w Polsce dzieci uczyły się zdalnie.

"Teraz należy postępować zgodnie z przyjętym planem, który zakłada bardzo ostrożnie zapraszanie dzieci z powrotem do szkół" - powiedział.

Zapytany o to, czy w wakacje jest możliwość uruchomienia szczepień dla dzieci powyżej 12. roku życia, powiedział: "Tak, jak najbardziej", ale podkreślił, że muszą być wyniki badań klinicznych dotyczące tej grupy, które będą wskazywać, że jest to bezpieczne. (PAP)

Autorka: Klaudia Torchała

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj