Norymberga: niemieccy koronasceptycy protestowali pod hasłem "Szczepienia czynią wolnym"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 grudnia 2021, 20:45
Około 12 000 osób przemaszerowało w niedzielę przez Norymbergę, aby zademonstrować przeciwko działaniom rządu podejmowanym w walce z koronawirusem. Uczestnicy nieśli m.in. transparenty i plakaty z hasłami "Szczepienia czynią wolnym", nawiązującymi do napisu na bramie niemieckiego obozu zagłady w Auschwitz.

W sierpniu we Freiburgu mężczyzna został skazany za podżeganie do ludobójstwa, bo nosił tabliczkę z takim samym zdaniem - przypomina dziennik "Welt". W czasie niedzielnych demonstracji widoczne były również naklejki przypominające żydowską gwiazdę.

"Obowiązek myślenia zamiast przymusowych szczepień" i "Nie dla przymusowych szczepień" to inne hasła wznoszone przez demonstrantów - pisze w niedzielę dziennik "Welt".

Według reporterów stacji BR wśród protestujących było kilka grup agresywnych chuliganów, działacze NPD (paria neonazistowska) z Norymbergi, jak również grupa neonazistów z obszaru Górnej Bawarii, a także członkowie skrajnie prawicowego ruchu "Identitaeren Bewegung".

Na równoległym wiecu bawarskiej AfD w centrum miasta, w którym uczestniczyli również liderzy frakcji w Bundestagu Alice Weidel i Tino Chrupalla, policja naliczyła około 2000 osób.

Weidel zarzuciła rządowi federalnemu, że nie chce się przyznać do "błędów i uchybień". "Nieszczepieni są nowymi kozłami ofiarnymi za niepowodzenie polityki", powiedziała. Chrupalla porównał sytuację do czasów sprzed zjednoczenia Niemiec. "Dziś jest gorzej niż w 1989 roku" - powiedział.

W mieście odbyły się też kontrdemonstracje. "Sojusz przeciwko prawicowemu ekstremizmowi" zorganizował wiec, w którym wzięło udział około 2000 osób - w tym minister spraw wewnętrznych Bawarii Joachim Herrmann.

W całych Niemczech tysiące ludzi demonstrowało w weekend przeciwko ograniczeniom związanym z pandemią koronawirusa i szczepieniom, m.in. we Frankfurcie nad Menem, Freiburgu, Karlsruhe i Duesseldorfie. Protesty były w większości pokojowe - ale w niektórych miejscach doszło do ataków na policjantów i dziennikarzy. W Berlinie policja rozpędziła nielegalne zgromadzenie kilkuset osób pod Bramą Brandenburską.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj