Groźne bakterie w tuszach do tatuaży. Mikrobom służą warunki panujące w skórze

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 lipca 2024, 08:34
Tatuaż. Salon tatuażu.
Nawet w zamkniętych, nowych pojemnikach z tuszami do tatuaży i permanentnego makijażu naukowcy znaleźli różne bakterie./Shutterstock
Nawet w zamkniętych, nowych pojemnikach z tuszami do tatuaży i permanentnego makijażu naukowcy znaleźli różne bakterie. Niektórym gatunkom dobrze służą warunki panujące w skórze.

FDA bada tusze do tatuaży i makijażu permanentnego

Eksperci z Food and Drug Administration przyjrzeli się pod względem mikrobiologicznym tuszom do tatuaży i makijażu permanentnego, dostępnym na amerykańskim rynku.

Wyniki pozwalają sądzić, że warto zachować ostrożność.

Obecność bakterii w zaplombowanych tuszach

"Z naszych rezultatów wynika, że nigdy nieotwierane, zaplombowane tusze mogą zawierać beztlenowe bakterie znane z tego, że dobrze rozwijają się w warunkach o niskiej zawartości tlenu, takich jak panujące w skórze. Tusze mogą również zawierać bakterie tlenowe" – informuje dr Seong-Jae (Peter) Kim, jeden z autorów pracy opublikowanej na łamach magazynu "Applied and Environmental Microbiology".

"To pozwala sądzić, że zanieczyszczone tusze mogą być przyczyną infekcji, powodowanych przez różnego rodzaju bakterie. Wyniki te wskazują na potrzebę monitorowania tego typu produktów zarówno pod kątem obecności bakterii tlenowych, jak i beztlenowych, wliczając w to organizmy patogenne" – podkreśla badacz.

Znaczny procent tuszów zanieczyszczony bakteriami

Bakteriami zanieczyszczone było ok. 35 proc. przebadanych tuszów.

"Oba typy bakterii – zarówno potrzebujące tlenu (tlenowe), jak i niepotrzebujące go (beztlenowe) mogą zanieczyszczać tusze. Nie znaleźliśmy przy tym związków między obecnością bakterii i oznaczeniami producenta zapewniającymi sterylność" – dodaje dr Kim.

"Wzrostowi popularności tatuaży w ostatnich latach towarzyszy wzrost liczby przypadków powikłań i niepożądanych skutków. Trzeba podkreślić, że infekcje bakteryjne to tylko jeden z rodzajów możliwych komplikacji. Odpowiedzi immunologiczne takie jak stany zapalne czy uczulenia i reakcje na toksyczne substancje stanowią znaczną część problemów. W świetle naszego badania chcemy podkreślić wagę ciągłego monitorowania tych produktów w celu zapewnienia ich bezpieczeństwa" – podkreśla ekspert.

Naukowcy planują dalsze, dwukierunkowe badania. Po pierwsze chcą opracować jeszcze dokładniejsze i szybsze metody wykrywania bakterii. Po drugie zamierzają dokładniej przeanalizować skład bakteryjnych zanieczyszczeń, co pozwoli na opracowanie lepszych metod zapobiegania kontaminacji. (PAP)

Marek Matacz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj