W ostatnich latach wypowiedzenia umów o pracę w urzędach centralnych miały charakter marginalny. Do roszad dochodziło przy okazji zmiany władzy głównie na stanowiskach kierowniczych. Przypuszczano, że po przejęciu rządów przez nowe ugrupowania 13 grudnia 2023 r. będzie podobnie. Pierwsze odwołania ze stanowisk dla ok. 30 dyrektorów posypały się w kancelarii premiera. Wydawało się, że pozostali pracownicy nie muszą się obawiać, że dosięgnie ich urzędnicza miotła.
CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ
Dziennikarz z wykształcenia prawnik, ukończył też studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim z zakresu Prawa Europejskiego. Zanim trafił do redakcji kilka lat pracował w administracji rządowej w tym Rządowym Centrum Legislacji i Ministerstwie Obrony Narodowej. Od 2003 r. jest członkiem Polskiego Towarzystwa Legislacji. W redakcji pisze o problemach dotyczących żołnierzy zawodowych i rezerwistów. Na bieżąco monitoruje również kwestie związane z zatrudnieniem i wynagrodzeniem nauczycieli. Porusza też problemy samorządów dotyczące stosowania przepisów oświatowych. W zakresie swoich obowiązków ma również zatrudnienie i płace w całej administracji publicznej.
