Deklaracja w sprawie lasów jest pierwszym ważnym porozumieniem ogłoszonym w czasie trwającej od niedzieli w Glasgow ONZ-owskiej konferencji klimatycznej. Jest także znacznie szersza niż wszystkie poprzednie takie porozumienia, gdyż podpisało je ponad 110 krajów, na obszarze których znajduje się 85 proc. światowych lasów.

Brytyjski premier powiedział, że konieczna jest ochrona "płuc naszej planety" w sposób, który zabezpiecza prawa rdzennej ludności, a jednocześnie otwiera możliwości zrównoważonego rozwoju gospodarczego.

Reklama

"Musimy powstrzymać niszczycielską utratę naszych lasów, tych wspaniałych, tętniących życiem ekosystemów, trzech bilionów kolumnowych katedr natury, które są płucami naszej planety, oraz zniszczenia, które wraz z rolnictwem i innymi zmianami w użytkowaniu gruntów, które odpowiadają za prawie jedną czwartą wszystkich globalnych emisji. Tak więc, jeśli chcemy utrzymać cel paryski 1,5 st. C w zasięgu i wspierać społeczności na pierwszej linii frontu zmian klimatycznych, musimy chronić i przywracać światowe lasy i wierzę, że możemy to zrobić" - mówił Johnson.

Przemawiając na konferencji poświęconej lasom i użytkowaniu gruntów, prezydent USA Joe Biden powiedział, że Stany Zjednoczone będą świecić przykładem, przedstawiając nowy plan ochrony światowych lasów, "który połączy pełen zakres dyplomatycznych, finansowych i politycznych narzędzi rządu USA, aby powstrzymać utratę lasów, przywrócić krytyczne pochłaniacze dwutlenku węgla i poprawić zarządzanie gruntami".

Zapowiedział współpracę z Kongresem, aby do 2030 r. przeznaczyć do 9 mld dolarów na ochronę i odnowę lasów i zmobilizować partnerów do przekazania kolejnych miliardów.

Wśród sygnatariuszy znalazły się Brazylia, Demokratyczna Republika Konga, Kanada, Rosja, Chiny, Indonezja i Kolumbia, czyli wszystkie kraje kluczowe dla powstrzymania wylesiania. W ramach porozumienia na pomoc dla krajów rozwijających się w zatrzymaniu i odwróceniu procesu deforestacji przekazanych zostanie ponad 14 miliardów funtów (ok. 76,1 mld zł), z czego 8,75 mld pochodzić będzie od 12 krajów wysoko rozwiniętych, zaś 5,3 mld - od 30 firm z sektora prywatnego. Wycinanie drzew przyczynia się do zmian klimatycznych, ponieważ uszczupla lasy, które pochłaniają ok. 30 proc. całej emisji przyczyniającego się do globalnego ocieplenia dwutlenku węgla.

Ekolodzy z zadowoleniem przyjęli uznanie roli rdzennej ludności jako najlepszych opiekunów lasów, ale ostrzegli, że podobne obietnice w przeszłości zawiodły.

Z Glasgow Bartłomiej Niedziński (PAP)