Policja w Brazylii ustaliła: Jair Bolsonaro chciał dokonać zamachu stanu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 lutego 2024, 20:21
Jair Bolsonaro
Jair Bolsonaro/ShutterStock
Dochodzenie prowadzone przez brazylijską Policję Federalną wykazało, że za próbą zamachu stanu z 8 stycznia ub. roku, która miała przeszkodzić w objęciu władzy po wygranych wyborach prezydenckich liderowi lewicy Luisowi Inacio Luli da Silvie, stała Partia Liberalna pokonanego prezydenta Jaira Bolsonaro.

Według ogłoszonych we wtorek rezultatów dochodzeń partia ta sfinansowała kampanię medialną, która głosiła, że przeciwnicy Bolsonaro sfałszowali rezultaty wyborów dzięki rzekomym manipulacjom przy liczeniu głosów. Miało im to umożliwić zastosowanie w głosowaniu – pod presją kandydata lewicy - urn elektronicznych.

8 stycznia 2023 roku tysięcy zwolenników Jaira Bolsonaro zakwestionowało wyniki wyborów

To oskarżenie posłużyło zmobilizowaniu 8 stycznia 2023 roku tysięcy zwolenników Jaira Bolsonaro do udziału w proteście, którego celem było zakwestionowanie wyników wyborów. Tysiące jego zwolenników zaatakowały Pałac Prezydencki, Sąd Najwyższy i siedzibę parlamentu w stolicy kraju, Brasilii, w proteście „przeciwko fałszerstwu wyborczemu”, jakiego mieli się rzekomo dopuścić przeciwnicy polityka Partii Liberalnej.

Według ogłoszonych we wtorek rezultatów dochodzenia Partia Liberalna „sfinansowała kampanię propagandową, która posłużyła do udowodnienia (rzekomych) oszustw wyborczych, jakich dokonano za pomocą urn elektronicznych, aby w ten sposób zmobilizować przeciwników lewicowego kandydata na prezydenta do organizowania pod koszarami wojskowymi manifestacji mających zachęcić wojsko do działania”.

Intencją tych zabiegów – według śledczych – było zmobilizowanie wojska do poparcia Jaira Bolsonaro i niedopuszczenie do objęcia prezydentury przez zwycięzcę wyborów, Lulę da Silvę” – podsumowuje wydarzenia czołowy brazylijski dziennik „Jornal do Brasil”.

„Plan przewrotu” prezydenta Bolsonaro

Były prezydent Bolsonaro nie daje tymczasem za wygraną. „Wzywam moich zwolenników do udziału w pokojowym akcie, w demonstracji w obronie państwa prawa, która odbędzie się 25 lutego w Sao Paulo” – napisał we wtorek na Twiterze.

W ubiegłym tygodniu policja odwiedziła jego dom w dawnej stolicy kraju, Rio de Janeiro, i zażądała oddania paszportu. Media brazylijskie zamieściły przy okazji zdjęcia i nagranie wykonane podczas spotkania, jakie odbył z ministrami swego rządu w lipcu 2022 roku. Zwraca się do nich z pytaniem, co zrobić, aby typowany przez prasę na zwycięzcę przyszłych wyborów prezydenckich Lula da Silva nie wygrał tych wyborów.

W swej wtorkowej korespondencji z Brazylii agencja Europa Press Internacional, która zatytułowała fragment tekstu nagłówkiem „Plan przewrotu”, czytamy słowa wypowiedziane przez prezydenta Bolsonaro na tym spotkaniu: ”Czy ktoś ma wątpliwości, że lewica, że opozycja – jak na to wygląda – wygra wybory? Musimy coś z tym zrobić”. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj