Czasem dopiero z perspektywy lat potrafimy stwierdzić, że byliśmy świadkami przełomu. Tak było w 2008 r., gdy nie mówiło się jeszcze o wielkim kryzysie finansowym, gdy pojawiały się media społecznościowe czy zaczynała pandemia COVID-19.
Choć w ostatnich latach sam napisałem sporo tekstów o ewolucji instytucji państwa narodowego, to muszę przyznać, że nie doceniłem społecznych lęków związanych z globalizacją i rewolucją technologiczną, a także siły kapitalizmu. Dziś widać coraz wyraźniej, że przekazywanie kompetencji na poziom ponadnarodowy, które w założeniu miało pomóc skuteczniej walczyć z politycznymi wpływami globalnego kapitału, niekoniecznie się sprawdziło. Wszystko to utorowało drogę do powrotu nacjonalizmu – widocznego niemal w całym świecie Zachodu.
CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zobacz
|
