Wielkie ukraińskie rozczarowanie na szczycie G7! Zełenski wraca z pustymi rękoma.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 czerwca 2025, 10:07
Szczyt G7, kanada
Szczyt G7, kanada/PAP/EPA
Gorzkie zakończenie czerwcowego szczytu G7 dla Ukrainy. Prezydent Wołodymyr Zełenski opuścił Kanadę bez wsparcia politycznego, militarnego i finansowego od USA. Największym ciosem była niezrealizowana rozmowa z Donaldem Trumpem, który... po prostu wstał i wyjechał.

Trump zrywa grę i zostawia Ukrainę samą

Donald Trump przedwcześnie opuścił szczyt G7, tłumacząc się pilniejszymi sprawami w Waszyngtonie. W praktyce oznaczało to jedno: Zełenski nie miał z kim rozmawiać. Mimo zaplanowanego spotkania, amerykański prezydent zignorował prośby Ukrainy o nowe systemy obrony powietrznej i finansowanie wojennego budżetu. Według The Wall Street Journal, Trump pokazał, że Ukraina przestała być jego priorytetem.

Kanada wspiera Ukrainę w pojedynkę. Bez wspólnego frontu G7

W obliczu impasu Kanada ogłosiła własny pakiet wsparcia, niezależnie od decyzji G7. Premier Mark Carney zapowiedział 2 miliardy dolarów kanadyjskich na uzbrojenie oraz dodatkowy kredyt 2,3 miliarda na odbudowę infrastruktury. To jednak działania jednostronne – oficjalnego stanowiska G7 w sprawie Ukrainy nie będzie, ponieważ USA zablokowały wspólny komunikat. Powód? Zdaniem Trumpa, zbyt „antyrosyjskie” sformułowania.

Kanada wpisała się w efekt Trumpa. Wybory wygrali w niej liberałowie i ich lider Mark Carney
Kanada wpisała się w efekt Trumpa. Wybory wygrali w niej liberałowie i ich lider Mark Carney/fot. Spencer Colby/EPA/PAP

Makron kontra Trump: dyplomatyczna prowokacja?

Nieoczekiwany wylot Trumpa miał, jak donosi Financial Times, związek z wizytą Emmanuela Macrona w Grenlandii, ruch ten został odebrany przez amerykańskiego lidera jako polityczna prowokacja. Efekt? Trump opuścił szczyt w atmosferze napięcia i nieporozumień, a uczestnicy zaczęli się zastanawiać, czy podobna sytuacja nie powtórzy się na zbliżającym się szczycie NATO w Hadze. Eksperci ostrzegają: taki ruch to „prezent dla Moskwy”, ale przecież obecnie na Zachodzi tak jest okreslane wszystko co się ekspertom nie podoba.

Ukraina apeluje, ale Zachód milczy

Podczas przemówienia Zełenski błagał liderów G7 o systemy obrony powietrznej i nowe sankcje na Rosję. Przypomniał o niedawnym ataku rakietowym na Kijów. W którym zginęło 15 osób, w tym obywatel USA, a ponad 130 zostało rannych. Ukraiński prezydent zaproponował m.in. obniżenie pułapu cenowego rosyjskiej ropy do 30 dolarów, nowy 18. już pakiet sankcji oraz 40 miliardów dolarów corocznego wsparcia. Odpowiedzi jednak nie było.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj