Mieszkańcy miasta, a także wierni kibice klubu Beira-Mar, na którego stadionie klub z Aveiro przez wiele lat występował w pierwszej piłkarskiej lidze Portugalii, przyznają, że rozpoczęta w drugiej połowie czerwca rozbiórka obiektu “ma sens”.

Wskazują, że w okresie epidemii koronawirusa bardziej potrzebny jest w Aveiro dodatkowy obiekt medyczny niż stadion. Dodatkowym argumentem jest fakt, że okazały stadion miejski wybudowany na Euro 2004 służy nie tylko portugalskiej reprezentacji, ale też lokalnej drużynie piłkarskiej Beira-Mar.

Na demontowanym obiekcie Beira-Mar kroczył w przeszłości po m.in. zwycięstwo w Pucharze Portugalii, a także grał rok później w europejskich rozgrywkach UEFA. Dziś zespół z Aveiro występuje na trzecim poziomie portugalskich rozgrywek piłkarskich.

Jak powiedział PAP emerytowany portugalski trener Antonio Silva, najbardziej znanymi piłkarzami występującymi na rozbieranym właśnie stadionie im. Mario Duarte byli legendarny Eusebio, a także Antonio Sousa.

“Ten ostatni występował w ekipie FC Porto, która w 1987 r. w Wiedniu sięgnęła po Puchar Mistrzów, czyli dawny odpowiednik trofeum dzisiejszej Ligi Mistrzów. W zespole tym z Sousą grał polski bramkarz Józef Młynarczyk” - przypomniał Silva.

Reklama

W ocenie byłego lizbońskiego trenera powszechne od kilku dni zjawisko “szabrowania” na działającym od 1935 r. stadionie w Aveiro “nie ma nic wspólnego z nielegalnym procederem”.

“Pojawia się tam wielu kibiców, a nawet dawnych zawodników Beira-Mar. Każdy bowiem chce zabrać do domu jakąś pamiątkę z tego legendarnego już stadionu: kawałek płyty chodnikowej, część siatki z bramki, czy murawy z boiska” - dodał Silva.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)