"Zapora ogniowa", "ostry szok". Walia wprowadza 17-dniowy lockdown od piątku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 października 2020, 14:45
izolacja maseczka epidemia
<p>izolacja</p>/ShutterStock
W Walii od piątkowego popołudnia rozpocznie się ogólnokrajowy 17-dniowy lockdown, którego celem jest zatrzymanie rozprzestrzeniania się epidemii koronawirusa - ogłosił w poniedziałek szef tamtejszego rządu Mark Drakeford.

"Nie ma przed nami łatwych wyborów, ponieważ wirus rozprzestrzenia się szybko w każdej części Walii" - mówił Drakeford. "Ograniczona czasowo +zapora ogniowa+ ma być krótkim, ostrym szokiem, aby zawrócić zegar, spowolnić wirusa i dać nam więcej czasu. Będzie musiała być ostra i głęboka, aby wywrzeć wpływ, którego potrzebujemy" - wyjaśnił.

Zgodnie z ogłoszonymi regulacjami, zamknięte musza zostać wszystkie sklepy z wyjątkiem tych, które sprzedają niezbędne artykuły, a także puby, bary, restauracje i miejsca rozrywki. Z wyjątkiem kluczowych pracowników, wszyscy pozostali powinni pracować zdalnie, jeśli to możliwe. Ludzie powinni pozostawać w domach, jeśli wyjście nie jest niezbędne.

Zabronione będą spotkania osób z różnych gospodarstw domowych, zarówno w zamkniętych pomieszczeniach, jak i na otwartych przestrzeniach, choć nadal można będzie się spotykać w ramach "baniek wsparcia", które mogą tworzyć osoby mieszkające samotnie. Po zwyczajowej tygodniowej przerwie w połowie semestru szkoły podstawowe zostaną otwarte, natomiast do szkół średnich wrócą tylko uczniowie klas siódmych i ósmych. Wszystkie świątynie zostaną zamknięte z wyjątkiem ślubów i pogrzebów.

Wszystkie te restrykcje wejdą w życie o 18.00 w najbliższy piątek i potrwają co najmniej do poniedziałku 9 listopada. Drakeford powiedział, że bez tych działań publiczna służba zdrowia znajdzie się pod presją, której nie będzie w stanie sprostać i jeszcze więcej osób umrze.

Ogłosił on również fundusz pomocowy o wartości 300 mln funtów, który ma umożliwić firmom przetrwanie okresu zamknięcia.

Walia jest drugą częścią Zjednoczonego Królestwa, która wprowadza krótki lockdown. Od minionego piątku trwa on już w Irlandii Północnej, choć tam zaplanowany jest na cztery tygodnie. Decyzja walijskiego rządu była powszechnie spodziewana, gdyż już teraz restrykcjami objęte są tereny, na których mieszka ok. dwie trzecie populacji Walii.

W Walii trzy razy w ciągu ostatniego tygodnia liczba wykrytych przypadków koronawirusa przekroczyła 900, co oznacza trzy najwyższe dobowe statystki od początku epidemii. Dotychczasowy bilans epidemii to 35 628 zakażeń i 1711 ofiar śmiertelnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj