Wojna na Bliskim Wschodzie będzie jeszcze większa? Reuters: Izrael uderzy w Hezbollah

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 lipca 2024, 12:24
Strefa Gazy, Izrael
Wojna na Bliskim Wschodzie będzie jeszcze większa? Reuters: Izrael uderzy w Hezbollah/ShutterStock
Izrael chce uderzyć w Hezbollah w odpowiedzi na atak rakietowy, w którym zginęło na Wzgórzach Golan 12 dzieci i nastolatków, ale nie chce doprowadzić do wojny w całym regionie - przekazał agencji Reutera wysoki rangą przedstawiciel izraelskiego ministerstwa obrony. 

Dwóch innych urzędników ujawniło, że Izrael szykuje się do kilkudniowych walk.

Odpowiedź na atak Hezbollahu

Podczas niedzielnego posiedzenia gabinetu bezpieczeństwa ministrowie upoważnili premiera Benjamina Netanjahu i ministra obrony Joawa Galanta do podjęcia decyzji w sprawie "sposobu i czasu" reakcji na sobotni atak rakietowy na druzyjskie miasteczko Madżdal Szams na zaanektowanych Wzgórzach Golan.

Zarówno Izrael jak i USA o ostrzał obwiniają wspieraną przez Iran libańską organizację terrorystyczną Hezbollah - przypomniał portal Times of Israel. Sam Hezbollah poinformował w sobotę o wystrzeleniu rakiety w kierunku bazy Sił Obronnych Izraela w pobliżu Madżdal Szams, jednak od kiedy pojawiła się informacja o cywilnych ofiarach, ugrupowanie zaczęło zaprzeczać swojemu udziałowi w ataku.

Władze Izraela stwierdziły, że rakieta była pociskiem wyprodukowanym w Iranie i wystrzelonym z obszaru południowego Libanu, obarczając winą Hezbollah. Armia opublikowała trajektorię lotu rakiety, wskazującą, że została ona wystrzelona z rejonu Szeba w południowym Libanie. Wojsko poinformowało również, że odłamki znalezione na boisku piłkarskim, na którym bawiły się ofiary, odpowiadają irańskiej rakiecie Falaq-1, używanej w Libanie wyłącznie przez Hezbollah - poinformował Times of Israel.

Wcześniej premier Netanjahu oświadczył w rozmowie z liderem społeczności druzyjskiej, której członkowie stali się ofiarami ataku, że Hezbollah zapłaci za sobotni atak na Wzgórza Golan wysoką cenę, "jakiej do tej pory nie płacił". Natomiast minister spraw zagranicznych Israel Kac ocenił, że "atak Hezbollahu jest przekroczeniem wszelkich czerwonych linii i odpowiedź będzie adekwatna".

 USA popierają prawo Izraela do obrony 

Sekretarz stanu USA Antony Blinken podkreślił w niedzielę, że USA "popierają prawo Izraela do obrony swoich obywateli przed atakami terrorystów" dodając, że Stany Zjednoczone "utrzymują stały kontakt z Izraelem i nie chcą eskalacji konfliktu". (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj