Ukraiński serwis Militarnyj zwrócił uwagę na najnowsze nagrania z rosyjskich zakładów Uralvagonzavod w Niżnym Tagile. Z materiałów wynika, że przedsiębiorstwo rozpoczęło modernizację czołgów T-72A — konstrukcji wyraźnie starszej i mniej zaawansowanej niż dotychczas modernizowane T-72B. To istotna zmiana, ponieważ przez ostatnie lata to właśnie warianty T-72B stanowiły podstawę rosyjskich programów odtworzeniowych i modernizacyjnych.
Transport setek czołgów T-72. Rosjanie chcą wyśle złom na front
Analitycy już wcześniej sygnalizowali narastające problemy rosyjskiego przemysłu pancernego. Jesienią 2025 roku eksperci z Frontelligence Insight dotarli do wewnętrznych dokumentów Uralvagonzavod, z których wynikało, że zakłady planują modernizację nawet około 800 czołgów T-72 do 2036 roku. Wszystko wskazuje na to, że mają one zostać doprowadzone do standardu T-72B3M, czyli wersji wyposażonej w nowsze systemy kierowania ogniem, wzmocnione opancerzenie i zmodernizowane podzespoły.
Zdjęcia satelitarne okolic zakładów w Niżnym Tagile potwierdzały napływ starszych maszyn. Na terenach przyległych do fabryki pojawiły się setki T-72A, które przez dekady pozostawały w magazynach. Część z nich była składowana pod gołym niebem, bez odpowiedniego zabezpieczenia przed wpływem warunków atmosferycznych. Oznacza to, że przed właściwą modernizacją konieczne będzie przeprowadzenie gruntownych remontów, obejmujących nie tylko wymianę zużytych elementów, lecz także odbudowę całych układów mechanicznych i elektrycznych.
Rosjanom brakuje czołgów. Masowo modernizują T-72 z czasów ZSRR
Doprowadzenie T-72A do standardu T-72B3M nie jest zadaniem prostym. W praktyce oznacza głęboką ingerencję w konstrukcję pojazdu, czyli wymianę elektroniki, modernizację systemów obserwacyjnych i celowniczych, przebudowę mechanizmu ładowania oraz wzmocnienie ochrony balistycznej kadłuba i wieży. To proces czasochłonny i kosztowny, szczególnie gdy punktem wyjścia jest sprzęt projektowany w latach 70., często wyeksploatowany i zaniedbany magazynowo.
Zapasy się kurczą. Rosja ma problem z produkcją nowych czołgów
Sięgnięcie po T-72A można odczytywać jako dowód rosnącej presji na rosyjski przemysł zbrojeniowy. Produkcja nowych czołgów pozostaje ograniczona, a straty ponoszone na froncie wymagają systematycznego uzupełniania sprzętu. Modernizacja starszych platform jest rozwiązaniem szybszym niż budowa nowych maszyn od podstaw, ale jednocześnie obnaża skalę problemów z dostępnością nowszych konstrukcji.
W wymiarze strategicznym to czytelny sygnał. Państwo, które jeszcze niedawno akcentowało modernizację armii i wdrażanie nowoczesnych systemów uzbrojenia, dziś coraz wyraźniej opiera się na głębokiej reanimacji postsowieckich zapasów. Setki T-72A wyciąganych z magazynów pokazują, że wojna toczy się nie tylko na linii frontu, lecz także w halach fabrycznych, a jej tempo w coraz większym stopniu wyznaczają realne możliwości przemysłowe.