Rozejmu nie będzie. Iran odrzucił propozycje i stawia ultimatum USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 kwietnia 2026, 14:25
Rozejmu nie będzie. Iran odrzucił propozycje i stawia ultimatum USA
Rozejmu nie będzie. Iran odrzucił propozycje i stawia ultimatum USA/PAP
Iran odrzucił propozycję tymczasowego rozejmu i postawił własne warunki rozmów o pokoju. Teheran domaga się od USA m.in. natychmiastowego zakończenia ataków i gwarancji, że nie zostaną wznowione, oraz wypłaty odszkodowań za wyrządzone szkody – podał Reuters.

Według agencji Reuters, powołującej się na wysokiego rangą przedstawiciela władz irańskich, Teheran nie dąży do krótkotrwałego zawieszenia broni, lecz do negocjacji w sprawie szerszego porozumienia. Władze Iranu uzależniają rozpoczęcie rozmów od wcześniejszego zaprzestania działań zbrojnych przez USA i Izrael.

Iran odrzucił propozycje rozejmu. Przedstawił własne warunki zakończenia wojny

Jeden z rozmówców agencji Reutera dodał, że w ramach trwałego porozumienia pokojowego Teheran domaga się także uiszczania opłat przez statki przepływające przez cieśninę Ormuz, kluczową globalną trasę tranzytową dla ropy i gazu z krajów Zatoki Perskiej. Wysokość opłat tranzytowych różniłaby się w zależności m.in. od rodzaju jednostki i ładunku.

Wcześniej, po odrzuceniu amerykańskiego planu pokojowego przekazanego Iranowi przez Pakistan, Teheran zaproponował 10-punktowy plan zakończenia konfliktu. Tam również znalazły się postulaty dotyczące wstrzymania ataków przez USA i Izrael, zniesienia sankcji nałożonych na Iran oraz wprowadzenia myta dla statków.

Iran ma nowe żądania. 2 mln dolarów odszkodowania za każdy statek w Cieśninie Ormuz

Ponadto Teheran żądał, by Izrael przestał walczyć w Libanie z Hezbollahem oraz by zakończono ataki na sojuszników Iranu. Dodatkowo, poinformował emiracki portal Gulf Business News, Iran zapowiedział, że nałoży opłatę w wysokości 2 mln dolarów od każdego statku przepływającego przez Ormuz i będzie dzielił się tą kwotą z Omanem.

Cieśnina Ormuz, stanowiąca najwęższy punkt Zatoki Perskiej, leży na wodach terytorialnych Iranu i Omanu, ale zgodnie z prawem międzynarodowym jest traktowana jako międzynarodowy szlak wodny, czego Iran nie uznaje. Z zebranych w ten sposób środków miałaby zostać sfinansowana odbudowa kraju, nie zaś reparacje za zniszczenia, jakich Teheran dokonał w państwach sąsiednich (atakując ich infrastrukturę - przyp. red.).

Propozycja Iranu pojawiła się po tym, jak prezydent USA Donald Trump postawił ultimatum Iranowi: albo ponownie otworzy Ormuz, albo będzie musiał przygotować się na nasilone ataki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj