Samuel Paty miał 47 lat. Był nauczycielem historii i geografii w gimnazjum. Tydzień temu zamachowiec o czeczeńskich korzeniach Abdullah Anzorow obciął mu głowę. Jako cel ataku wskazali go w mediach społecznościowych radykalni muzułmanie.

Morderca kontaktował się na komunikatorze WhatsApp ze zradykalizowanymi rodzicami uczniów gimnazjum w podparyskim Conflans-Sainte-Honorin. Rodzice skarżyli się na zajęcia z wolności słowa i obrażanie proroka poprzez prezentację karykatur Mahometa podczas zajęć.

Oburzenie na temat zajęć wyrażali również imam z meczetu w Pantin oraz zarządzający stroną internetową meczetu M’hammed Henniche, sekretarz generalny Związku Stowarzyszeń Muzułmańskich podparyskiego departamentu Sekwana-Saint-Denis. Henniche miał opublikować na swoim profilu na Facebooku wideo potępiające prowadzone przez Paty’ego zajęcia. W mediach społecznościowych podano tożsamość nauczyciela, wymieniano nazwę szkoły. Na nauczyciela rzucono fatwę.

18-letni Anzorow od kilku lat wchodził na drogę radykalnego islamu, odwracając się od znajomych i koncentrując się na zgłębianiu świętych pism islamu. Jak podaje „Le Monde”, jako ofiary brał początkowo pod uwagę cztery osoby. Informacje w mediach społecznościowych pomogły mu wybrać cel ataku. Poszedł do szkoły i zapłacił 300 euro dwóm uczniom, 14- i 15-latkowi, aby wskazali nauczyciela palcem. Powiedział im, że zamierza upokorzyć i pobić Paty’ego, aby zmusić go do przeproszenia za pokazanie karykatur Mahometa.

Do napadu doszło w zeszły piątek, w ostatni dzień nauki przed trwającymi właśnie feriami Wszystkich Świętych, około godz. 17, kilkaset metrów od szkoły. Zabójca został potem zastrzelony przez policję w szkole, gdzie po dokonaniu mordu wałęsał się z nożem i pasem szahida wypełnionym ładunkami wybuchowymi.

Treść całego artykułu można przeczytać w piątkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej i w jej internetowym wydaniu.