We wtorek w stolicy Rumunii odbyło się spotkanie ministrów spraw zagranicznych Sojuszu. "Zgodziliśmy się, że wesprzemy Ukrainę, by poradziła sobie ze zniszczeniami sieci energetycznej" - powiedział podczas konferencji prasowej sekretarz generalny NATO, podsumowując ustalenia szefów dyplomacji państw członkowskich.

"Pokazujemy jedność i wsparcie dla Ukrainy, nie wycofamy się" - zapewnił Stoltenberg.

Reklama

Odnosząc się do ewentualnego wejścia Ukrainy do NATO, zaznaczył, że "Sojusz uznaje aspiracje Ukrainy, ale skupia się obecnie na obronie kraju przed rosyjską agresją". Komentując przystąpienie do Sojuszu dwóch ostatnich jego członków - Macedonii Północnej i Czarnogóry - zapewnił, że "drzwi do NATO pozostają otwarte i Rosja nie ma w tej kwestii prawa veta". "Rosja nie ma tu głosu i zasada ta dotyczy również Ukrainy" - podkreślił Stoltenberg.

"Putin doprowadził natomiast do nadchodzącej akcesji Finlandii i Szwecji" - przypomniał sekretarz generalny NATO.

Gabrielius Landsbergis, minister spraw zagranicznych Litwy, wezwał z kolei NATO do dostarczenia Ukrainie nowoczesnych czołgów, mających zapewnić Kijowowi przewagę nad wojskami rosyjskimi w nadchodzących miesiącach zimowych. "Rozmawiałem z wieloma ekspertami i to, co usłyszałem, jest jasne: jeśli prześlemy czołgi do stycznia, mogłoby to zrobić różnicę" - wyjaśnił polityk.

jbw/ tebe/