Premier Donald Tusk w poniedziałek po południu przybył do Berlina, gdzie spotkał się z niemieckim kanclerzem Olafem Scholzem. Wcześniej w Paryżu polski premier rozmawiał z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

Trump straszy Rosją

Szefowie rządów Polski i Niemiec byli pytani podczas wspólnej konferencji prasowej o możliwość wprowadzenia wspólnego europejskiego mechanizmu odstraszania nuklearnego i czy jeśli Donald Trump zostanie wybrany kolejnym prezydentem USA, to byłby to ich zdaniem impuls do wprowadzenia takiego rozwiązania.

Reklama

Tusk nawiązał do niedawnej wypowiedzi Trumpa, w której ten zagroził, że gdy ponownie zostanie prezydentem USA, nie będzie chronił przed potencjalną rosyjską agresją państw NATO, które nie wypełniają swoich zobowiązań finansowych wobec Sojuszu, a nawet "zachęci Rosję", by zrobiła z takim krajem "co chce".

NATO to pokój w Europie

"My musimy serio traktować każdą tego typu wypowiedź, ale też zrobić wszystko, by współpraca transatlantycka była nadal fundamentem naszego bezpieczeństwa. Nie ma dobrej alternatywy dla bliskiej pełnej współpracy jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa pomiędzy europejskimi członkami NATO a USA" - powiedział polski premier.

Dodał, że niezależnie od rozwoju wydarzeń w Waszyngtonie "naszym obowiązkiem wobec tu i teraz, a także przyszłych pokoleń jest niezwykła dbałość o to, aby NATO i więzi transatlantyckie przetrwały w jak najlepszej kondycji". Ocenił, że to gwarancja ładu międzynarodowego.

Głowice nuklearne w okręgu królewieckim

Tusk zaznaczył, że kwestia zagrożenia nuklearnego nie jest abstrakcją, a po ataku na Ukrainę Władimir Putin wielokrotnie używał tego argumentu, próbując wywrzeć presję na Zachód, "strasząc od czasu do czasu możliwością użycia broni nuklearnej". Premier dodał, że aby przekonać się o tym, że nie jest to abstrakcyjne zagrożenie, wystarczy dostrzec, jakie są możliwości nuklearne Rosji u naszych granic.

"W okręgu królewieckim arsenał nuklearny Rosji został zmodernizowany. Zarówno Warszawa jak Berlin są w zasięgu iskanderów. To jest sto głowic nuklearnych, może więcej. Z jakiegoś powodu zostały one zmodernizowane, z jakiegoś powodu w ostatnim czasie pojawiło się ich więcej. Więc dobrze byłoby bardzo poważnie potraktować wszystkie pomysły, projekty, które wzmocniłyby nasze bezpieczeństwo także w tym aspekcie" - powiedział Tusk.

Nuklearny arsenał Francji na straży bezpieczeństwa Europy

Zaznaczył, że serio traktuje słowa prezydenta Macrona, że Francja byłaby gotowa użyczyć całej Europie swoich możliwości nuklearnych i potencjału tak, aby stały się częścią ogólnoeuropejskiego planu bezpieczeństwa.

"Mamy funkcjonujące NATO i dobre partnerstwo transatlantyckie, i do tego należy też to wszystko, co rozwinęliśmy w kontekście współpracy nuklearnej" - powiedział z kolei Scholz. Mówił też o dalszym rozwijaniu przez Niemcy możliwości w dziedzinie obrony powietrznej. Podkreślił, że NATO jest przedsięwzięciem obliczonym na dekady, dlatego Sojusz jeszcze przez długi czas będzie stanowił podstawę obrony jego członków, co jest zrozumiałe po obu stronach Atlantyku.

wni/ mml/ adj/