Świat w szoku. Tajemniczy samolot nad Chinami. Wygląda jak z filmu sci-fi

Ten tekst przeczytasz w 10 minut
27 grudnia 2024, 09:45
Tajemniczy samolot o numerze 36011 pojawił się w pobliżu miejscowości Chengdu w środkowych Chinach, gdzie zapewne został opracowany. Widoczna na dziobie antena służy zapewne do zbierania danych.
Tajemniczy samolot o numerze 36011 pojawił się w pobliżu miejscowości Chengdu w środkowych Chinach, gdzie zapewne został opracowany. Widoczna na dziobie antena służy zapewne do zbierania danych./Weibo
Nad Chinami pojawiła się tajemnicza maszyna. Eksperci podejrzewają, że może to być nowy samolot 6. generacji. Na razie nie wiadomo o nowej konstrukcji zbyt wiele, ale na podstawie dostępnych w sieci zdjęć, można snuć domysły. Czym jest maszyna, która pojawiła się na chińskim niebie?

Nowa broń Chin? Świat w szoku

Nowy tajemniczy samolot w towarzystwie J-20S.
Nowy tajemniczy samolot w towarzystwie J-20S.

Materiał wideo oraz zdjęciowy pokazuje przelot dwóch chińskich samolotów na popołudniowym niebie. . Nieznana wcześniej maszyna została okrzyknięta samolotem 6. generacji.

Nowy chiński samolot został zbudowany w układzie latającego skrzydła w układzie podwójnej delty.
Nowy chiński samolot został zbudowany w układzie latającego skrzydła w układzie podwójnej delty.

Sugerować to mają zastosowane rozwiązania. Samolot to latające skrzydło w układzie podwójnej delty. Nie posiada on usterzenia pionowego. Lot odbył się z wysuniętym podwoziem, co sugeruje, że był to jeden z pierwszych (lub pierwszy) oblot tej maszyny.

Jaki jest nowy samolot 6. generacji?

Brak oficjalnego komunikatu oraz zdjęcia i nagrania w kiepskiej często jakości pozwalają na ograniczone wyciąganie wniosków. Tych jednak pojawiło się w sieci już bardzo wiele.

Prototypowy samolot J-20S, który towarzyszył nowej chińskiej konstrukcji.
Prototypowy samolot J-20S, który towarzyszył nowej chińskiej konstrukcji.

Zastosowane kształty sugerują niewielką skuteczną powierzchnię odbicia radarowego (RCS — Radar Cross Section), która ma utrudniać wykrycie nowej maszyny. Jedną z cech charakterystycznych nowego samolotu jest brak statecznika pionowego. Jego zadania przejęły rozdzielone w płaszczyźnie poziomej klapolotki.

Zdjęcie na którym wyraźnie widać kontury wewnętrznej komory na uzbrojenie nowego samolotu. Tym, co zwraca szczególną uwagę, jest jej duży rozmiar.
Zdjęcie, na którym wyraźnie widać kontury wewnętrznej komory na uzbrojenie nowego samolotu. Tym, co zwraca szczególną uwagę, jest jej duży rozmiar.

Dziś w samolotach, takich jak np. F-35, wymiary wewnętrznej komory są jednym z ograniczeń tej maszyny i uniemożliwiają przenoszenie wewnątrz większych pocisków rakietowych, co uznawane jest za jej słabość.

Nowy chiński samolot ma trzy silniki i może być naprawdę ciężki

Nie tylko rozmiar samolotu wskazuje na dużą wagę. Widoczne na zdjęciach podwozie w klasycznym układzie trójpodporowym wskazuję na niemałą masę samolotu.

Na grzbiecie kadłuba widoczny jest górny wlot powietrza.
Na grzbiecie kadłuba widoczny jest górny wlot powietrza.

Co jednak jeszcze ciekawsze, nowy samolot ma aż trzy silniki. Dwa wloty znajdują się pod skrzydłami, a trzeci na grzbiecie kadłuba. Dlaczego zdecydowano się na tak nietypowe rozwiązanie? Trudno powiedzieć. Prawdopodobne jest kilka teorii. . O jakich liczbach mówimy? Pojawiają się spekulacje, że maszyna miałaby podróżować z prędkością rzędu nawet Mach 5 (czyli 5-krotnie szybciej niż prędkość dźwięku).

Nowy chiński samolot ma trzy silniki. Dwa wloty powietrza znajdują się pod skrzydłami, a trzeci w górnej części kadłuba.
Nowy chiński samolot ma trzy silniki. Dwa wloty powietrza znajdują się pod skrzydłami, a trzeci w górnej części kadłuba.

Jak jednak zauważają eksperci, rozwinięcie tej prędkości nie stanowi największego problemu. Inną teorią jest ta, głosząca, że trzy silniki wynikają z ograniczeń Chińczyków. Ci od lat mają problemy z opracowaniem własnych nowoczesnych silników lotniczych. Dwa silniki o niewielkiej średnicy nie pozwoliłyby na wytworzenie potrzebnego ciągu, dlatego zdecydowano się na trzecią jednostkę napędową.

Czym są samoloty 6. generacji?

Warto pamiętać, że generacje samolotów są w dużej mierze wytworem marketingowym mającym podkreślać wyjątkowość F-22, F-35, J-20 czy Su-57. Samoloty te utożsamiane są szczególnie z technologią stealth, ale znacznie ważniejsza jest ich awionika. Supernowoczesne sensory oraz ich fuzja sprawiają, że świadomość sytuacyjna pilota jest nieporównywalnie lepsza niż w maszynach 4. generacji. Dodatkowo informacje podawane są w taki sposób, że pilot jest w stanie podejmować decyzję nie tylko lepiej, ale także wyraźnie szybciej.

Bezzałogowy tankowiec powietrzny MQ-25 Stingray w czasie podawania paliwa samolotowi F-35C.
Bezzałogowy tankowiec powietrzny MQ-25 Stingray w czasie podawania paliwa samolotowi F-35C.

Czym mają charakteryzować się maszyny 6. generacji? Póki co trudno jeszcze o dokładną klasyfikację, ale wskazuje się na kilka istotnych charakterystyk. Podobnie jak w przypadku samolotów 5. generacji, mówimy o zastosowaniu zaawansowanej technologii stealth, co pozwala maszynie ukrywać się przed radarami przeciwnika. Fuzja sensorów ma zostać wyniesiona na jeszcze wyższy poziom, a radary i czujniki będą widzieć dalej i dokładniej.

Czujnik systemu DAS (ANAAQ-37 Electro-Optical Distributed Aperture System) widoczny w przeźroczystej owiewce pod dziobem samolotu F-35A.
Czujnik systemu DAS (ANAAQ-37 Electro-Optical Distributed Aperture System) widoczny w przeźroczystej owiewce pod dziobem samolotu F-35A.

Dużą wagę przykłada się do zdolności współpracy z dronami. Już maszyny 5. generacji mają mieć możliwość głębokiej kooperacji. Doskonałym tego przykładem jest , w ramach którego amerykanie chcą stworzyć tysiące tanich dronów, które w zespole z F-35 oraz F-22 będą nieść zniszczenie na odległości tysięcy kilometrów. Niski koszt wytworzenia ma sprawiać, że strata lojalnego skrzydłowego nie będzie tak odczuwalna, jak w przypadku załogowej maszyny.

Maszyny szóstej generacji będą zapewne centrami dowodzenia całych rojów nowoczesnych dronów. Nie można wykluczyć, że będą mogły być one także przenoszone w wewnętrznych komorach samolotu. Pracę samolotu oraz towarzyszących mu bezzałogowców wspierać mają superzaawansowane algorytmy sztucznej inteligencji. Autonomiczne drony będą w stanie same lokalizować potencjalne cele i dokonywać uderzeń na nie.

MQ-25 Stingray w trakcie testów pokładowych na USS George Washington (CVN-73). Dron przeznaczony jest do operowania z pokładów lotniskowców.
MQ-25 Stingray w trakcie testów pokładowych na USS George Washington (CVN-73). Dron przeznaczony jest do operowania z pokładów lotniskowców.

Sama maszyna ma posiadać możliwość generowania olbrzymich ilości energii. Celem będzie zaspokojenie potrzeb energetycznych nowoczesnych radarów oraz broni. Wiele osób oczekuje, że na samolotach 6. generacji zobaczymy lasery. Wszystkie te cechy mają sprawić, że maszyny te będą królować na współczesnym polu walki.

Wyścig zbrojeń trwa

Jeśli na zdjęciach faktycznie znajduje się maszyna 6. generacji, to jest to prawdopodobnie pierwsze dostępne publicznie zdjęcie takiego samolotu w locie. Oznaczałoby to, że Chiny wyprzedzają Europę o wiele lat. Obecnie opracowywany przez Włochy, Wielką Brytanię oraz Japonię samolot w ramach projektu Tempest jest w powijakach, a w powietrze ma wzbić się dopiero za trzy lata. Brytyjczycy zainwestowali w program już 2 mld funtów.

Zaprezentowana w 2024 roku wizja nowego samolotu 6. generacji, który opracowują wspólnie Włochy, Japonia i Wielka Brytania.
Zaprezentowana w 2024 roku wizja nowego samolotu 6. generacji, który opracowują wspólnie Włochy, Japonia i Wielka Brytania.

Amerykanie nie chwalą się jednak postępami w opracowaniu nowej maszyny, więc trudno ocenić, na jakim stadium rozwoju się ona znajduje.

B-21 Raider w locie w 2024 roku.
Bombowiec 6. generacji B-21 Raider w locie w 2024 roku.

Trudno ocenić także, jaki jest stan zaawansowania chińskiego odpowiednika. Nie wiemy, czy maszyna, która wzniosła się w powietrze, to pełnoprawny prototyp, który w ciągu kilku lat zostanie opracowany, czy jedynie latająca makieta-demonstrator technologii. Warto pamiętać, że chińska armia lubi przedwcześnie chwalić się swoimi sukcesami i nie zawsze ich konstrukcje są tak dopracowane, jak mogą sugerować to liczni eksperci w mediach.

XQ-58A Valkyrie w trakcie lotu z dwoma samolotami Lockheed Martin F-35A Lightning II.
XQ-58A Valkyrie w trakcie lotu z dwoma samolotami Lockheed Martin F-35A Lightning II. Dron ma w przyszłości operować z samolotami 5. oraz 6. generacji.

Niezależnie od tego, czy jest to na razie demonstrator technologii, czy w pełni wyposażony prototyp, możemy mówić o dużych sukcesach Chin w ostatnich latach. Pekin rzuca Amerykanom rękawice. Kto zwycięży w tym lotniczym wyścigu zbrojeń? Odpowiedzi na to pytanie zapewne jeszcze nikt nie zna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj