Powstają jak grzyby po deszczu. Już trzeci polski F-35 w powietrzu!

Ten tekst przeczytasz w 8 minut
20 grudnia 2024, 09:00
[aktualizacja 20 grudnia 2024, 09:00]
W powietrzu znalazły się już trzy samoloty F-35 wyprodukowane dla Polski.
W powietrzu znalazły się już trzy samoloty F-35 wyprodukowane dla Polski. Samoloty powstają w zakładach Lockheed Martin w Fort Worth./X.com
W Stanach Zjednoczonych w powietrze wzbił się F-35 o numerach 3503. Oznacza to, że loty testowe przechodzi trzeci już polski samolot F-35. Docelowo Polska będzie dysponować aż 32 maszynami. Zanim jednak pierwsze egzemplarze pojawią się w kraju, nasi piloci będą musieli przejść zaawansowane szkolenie w USA.

Trzeci polski F-35 już w powietrzu

Co robi on w Fort Worth? To właśnie tam znajdują się zakłady montażowe Lockheed Martin, gdzie powstają zamówione przez Polskę samoloty.

Pierwszy polski samolot F-35A o numerze 3501 w trakcie lotu testowego.
Pierwszy polski samolot F-35A o numerze 3501 w trakcie lotu testowego./Victoria Fontana (@LensOfMae na platformie X)

Dawałoby to ponad 140 mln dol. za samolot, ale w umowie znalazł się szereg innych elementów. Same samoloty (oraz dodatkowe silniki) kosztować mają łącznie ok. 2,8 mld dol., czyli 61% wartości kontraktu (co daje 87,5 mln dol. za sztukę).

Pozostałe 1,8 mld dol. przypada na opłaty administracyjne wynikające z procedury FMS (Foreign Military Sales), pakiet logistyczny, wyposażenie baz lotniczych, Zintegrowane Centrum Szkoleniowe z 8 symulatorami misji (Full Mission Simulator) czy przeszkolenie 24 pilotów i 90 osób personelu naziemnego.

Dzięki specjalnemu spadochronowi F-35 mogą lądować na krótszych pasach. Samolot ze zdjęcia należy do Królewskich Norweskich Sił Powietrznych.
Dzięki specjalnemu spadochronowi F-35 mogą lądować na krótszych pasach. Samolot ze zdjęcia należy do Królewskich Norweskich Sił Powietrznych.

Jedną z cech odróżniających je od maszyn USAF (U.S. Air Force) są zainstalowane spadochrony hamujące. Pozwalają one skrócić drogę lądowania. Ma to szczególnie duże znaczenie w warunkach zimowych. Na podobne rozwiązanie zdecydowali się także Norwegowie.

Jakie będą polskie F-35?

W ramach programu budowy samolotów F-35 zaprojektowano w zasadzie trzy różne typy maszyny.F-35B posiada możliwość pionowego lądowania, co ułatwiać ma jej operowania z morza. Dlatego na jej zakup zdecydował się Korpus Piechoty Morskiej USA czy Wielka Brytania, Japonia czy Włochy.

F-35B lądujący na amerykańskim okręcie desantowym USS America (LHA-6).
F-35B lądujący na amerykańskim okręcie desantowym USS America (LHA-6).

Ostatni wariant to F-35C, który m.in. dzięki wzmocnionemu podwoziu czy większej powierzchni skrzydeł może startować i lądować z dużych okrętów lotniskowych korzystających z katapult startowych. Z uwagi na krótką listę posiadaczy takich okrętów (USA, Francja, Chiny), samoloty F-35C mają obecnie tylko jednego użytkownika (Stany Zjednoczone) i nie zapowiada się, aby ta liczba wzrosła. Samolot w tej wersji zastąpi na lotniskowcach F/A-18 Super Hornet.

Symulatory pełnią kluczową rolę w szkoleniu pilotów F-35, ponieważ są to maszyny jednoosobowe i loty szkolne z instruktorem nie są możliwe. Docelowo piloci F-35 połowę szkolenia mają spędzać w symulatorach.
Symulatory pełnią kluczową rolę w szkoleniu pilotów F-35, ponieważ są to maszyny jednoosobowe i loty szkolne z instruktorem nie są możliwe. Docelowo piloci F-35 połowę szkolenia mają spędzać w symulatorach. Pozwoli to zmniejszyć koszty i zużycie maszyn./Ole Andreas Vekve / Forsvaret

Obejmuje on szereg modyfikacji, które sprawiają, że maszyna jest jeszcze groźniejsza. Jednym z przykładów jest przeprojektowana komora na uzbrojenie, która umożliwia zabranie wewnątrz maszyny sześciu, a nie jak dotychczas, czterech pocisków powietrze-powietrze średniego zasięgu AIM-120 AMRAAM.

Pierwsze polskie F-35 już latają

Pierwszy lot testowy 3503 odbył się w bazie lotniczej w Fort Worth w Teksasie obok zakładów koncernu Lockheed Martin. Loty Wiemy, że przynajmniej kilkukrotnie polskie samoloty pilotowała Monessa „Siren” Balzhiser, czyli jeden z najbardziej znanych oblatywaczy samolotów F-16 i F-35. Siren służyła w USAF przez 12 lat, a od kilku pracuje dla Lokcheed Martin.

Pierwszym F-35A Sił Powietrznych, który wzniósł się w powietrze, jest ten o numerze 3502.
Pierwszym F-35A Sił Powietrznych, który wzniósł się w powietrze, jest ten o numerze 3502./Victoria Fontana (@LensOfMae na platformie X)

. Po odbiorze maszyn te trafią do bazy Ebbing Air National Guard w stanie Arkansas, gdzie szkolić na nich będą się pierwsi polscy piloci.

To zaawansowane, ale także bardzo drogie maszyny

. Z uwagi na specyfikę szkolenia, część samolotów będzie stale przebywać w USA, gdzie nasi piloci będą wykonywać najbardziej zaawansowane misje szkoleniowe.

Samolot F-35C na pokładzie amerykańskiego lotniskowca.
Samolot F-35C na pokładzie amerykańskiego lotniskowca.

Na co dzień koszty szkolenia obniżać będą zakupione przez nas symulatory. Mimo to, . Samoloty mają wylatać w służbie naszego kraju 8000 godzin i służyć przez przynajmniej 30 lat. Koszt godziny lotu jednego samolotu wynosi obecnie ok. 30 tys. dol.

Myśliwce będą wyposażone w szereg nowoczesnych pocisków i bomb lotniczych. Pierwsze dwa to produkowane przez RTX pociski powietrze-powietrze. AIM-9x kosztować mają 175 mln dol. i służyć będą do walki na krótkim dystansie. Z kolei koszt ok. 400 AIM-120 AMRAAM wyceniono na 850 mln dol. Pozwalają ona zwalczać cele oddalone o 120 km od ich nosiciela.

Pocisk powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM podczas wystrzelenia z F-15EX Eagle II.
Pocisk powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM podczas wystrzelenia z F-15EX Eagle II.

AGM-158B-2 są z kolei pociskami powietrze-ziemia, która pozwolą na dokonanie ataków na cele oddalone o ponad 1000 km. Koszt ich zakupu to 725 mln dol. , czyli przeciwradiolokacyjne rakiety, które posłużą do polowania na rosyjskie systemy obrony przeciwlotniczej. 24 kwietnia 2024 roku Amerykanie zgodzili się na sprzedaż 360 takich pocisków za nie więcej niż 1,275 mld dol.

Czujnik systemu DAS (ANAAQ-37 Electro-Optical Distributed Aperture System) widoczny w przeźroczystej owiewce pod dziobem samolotu F-35A.
Czujnik systemu DAS (ANAAQ-37 Electro-Optical Distributed Aperture System) widoczny w przeźroczystej owiewce pod dziobem samolotu F-35A.

Co jednak istotne, F-35 nie musi posiadać broni, aby być dla nas bardzo użytecznym. Szereg nowoczesnych czujników, radarów i systemów optoelektronicznych pozwala na zbieranie i przetwarzanie niezwykle istotnych danych. Sama obecność myśliwca w powietrzu stanowić będzie dla Sił Powietrznych dużą wartość dodaną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj