Słowenia ogłasza stan zagrożenia. Powód? Urzędy kupiły chińskie nośniki pamięci z wirusem wykradającym dane

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 czerwca 2025, 15:40
haker atak internet cyberatak cybebezpieczeństwo cyberprzestępca
Słowenia ogłasza stan zagrożenia. Powód? Urzędy kupiły chińskie nośniki pamięci z wirusem wykradającym dane/Shutterstock
Słoweńskie Biuro Bezpieczeństwa Informacji Rządowej ogłosiło stan podwyższonego zagrożenia. Powodem są chińskie nośniki pamięci, które kilka państwowych instytucji kupiło od prywatnego dostawcy. Na urządzeniach znajduje się wirus wykradający dane.

Słowenia ogłasza stan zagrożenia

Jak poinformował we wtorek dyrektor Biura Bezpieczeństwa Informacji Rządowej Urosz Svete, zainfekowane urządzenia zostały wykryte w siedzibie Trybunału Obrachunkowego, który kupił je w ramach przetargu od prywatnego dostawcy. Obecność szkodliwego oprogramowania zasygnalizowały programy antywirusowe, zainstalowane na biurowych komputerach. Fakt ten został natychmiast zgłoszony odpowiednim służbom.

"Wirus stanowi poważne wyzwanie i zagrożenie dla cyberbezpieczeństwa. Technicznie rzecz biorąc, jest to przygotowanie do przeprowadzenia cyberataku" – oznajmił Svete, tłumacząc, że oprogramowanie samo w sobie nie niszczy danych, ale uruchomione zdalnie pozwala na kradzież informacji zawartych na zainfekowanym sprzęcie.

Nośniki znajdowały się w oryginalnym opakowaniu dostawcy

W toku postępowania ustalono, że firma, która w ramach przetargu dostarczyła nośniki pamięci zawierające oprogramowanie szpiegujące, sprzedawała je również innym instytucjom państwowym, a także odbiorcom prywatnym.

Gregor Bogataj, dyrektor firmy Extra Lux, sprowadzającej urządzenia, poinformował w rozmowie z portalem telewizji N1, że nośniki znajdowały się "w oryginalnym opakowaniu dostawcy i nie były przepakowywane, ani nie dokonano w nich żadnych innych ingerencji". Zapewnił też, że firma natychmiast rozpoczęła wdrażanie wszystkich niezbędnych procedur wewnętrznych w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia i w pełni współpracuje z policją. Jednocześnie, w celu ochrony klientów, podjęto decyzję o wycofaniu z użytku wszystkich nośników pamięci USB chińskiego producenta, które w ostatnim czasie trafiły do sprzedaży.

Tomasz Dawid Jędruchów (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj