Jak się nie dać Pekinowi. Czy UE idzie w ślady USA?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 stycznia 2024, 07:38
[aktualizacja 29 stycznia 2024, 07:38]
Premier Chin Li Qiang podczas wystąpienia w Davos 16 stycznia
Unia Europejska zamierza przekonać państwa członkowskie do wzmocnienia kontroli bezpośrednich inwestycji zagranicznych./EPA/PAP
Unia Europejska zamierza przekonać państwa członkowskie do wzmocnienia kontroli bezpośrednich inwestycji zagranicznych.

W warunkach zaostrzającej się rywalizacji z Chinami Unia Europejska szykuje nową strategię bezpieczeństwa gospodarczego. Choć żaden rywal nie został w niej wymieniony wprost, wysiłki dotyczą przede wszystkim zagrożeń ze strony Pekinu. Chodzi o to, by chronić europejską technologię i przemysł poprzez kontrolę eksportu o potencjale podwójnego zastosowania i wzmocnioną koordynację polityki państw unijnych w zakresie bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Komisarz ds. handlu Valdis Dombrovskis zapowiadał, że Komisja Europejska zaleci „skupienie się na wąskim zestawie wrażliwych technologii”, w tym sztucznej inteligencji, zaawansowanych półprzewodnikach i przemyśle biotechnologicznym. 

 

Cały artykuł przeczytasz w dzisiejszym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj