"Nie ośmielę się powiedzieć, że doszło do przełomu. Odbyła się dzisiaj (w piątek) trudna i szczegółowa rozmowa na temat wszystkich aspektów uregulowania konfliktu zgodnie z porozumieniami mińskimi" - powiedział Kozak. Jego wypowiedź przekazał w sobotę po północy dziennik "Kommiersant". Rozmowy trwały dziesięć godzin.

Przedstawiciel Rosji powiedział, że próbowano na rozmowach ustalić datę spotkania na wyższym szczeblu w formacie normandzkim (Francja, Niemcy, Rosja, Ukraina), jednak "na razie jest zbyt wcześnie, by o tym mówić".

Stronom udało się natomiast przybliżyć stanowiska dotyczące przyjęcia "kompleksu dodatkowych działań w celu przerwania strzelanin" w Donbasie - relacjonował. Są pewne rozbieżności, jeśli chodzi o szczegóły. Dokument "będzie dalej uzgadniany telefonicznie" - zapowiedział Kozak.

W Berlinie spotkali się w piątek doradcy polityczni przywódców tzw. czwórki normandzkiej. Kozak został wiceszefem administracji (kancelarii) Putina na początku br. i wówczas oficjalnie zaczął zajmować się na Kremlu sprawami ukraińskimi.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)