"Prezydent Putin ogłosił, że kolejne cztery regiony Ukrainy są częścią Rosji. To największa próba siłowej aneksji na terytorium europejskim od zakończenia II wojny światowej. Kolejne 15 proc. ukraińskiego terytorium. Obszar zbliżony do powierzchni Portugalii nielegalnie, zbrojnie zajęty przez Rosję" - powiedział Stoltenberg, zwracając uwagę, że "fikcyjne referenda zostały wymyślone w Moskwie i narzucone Ukrainie z całkowitym pogwałceniem prawa międzynarodowego".

"To zajęcie ziemi jest bezprawne i nieuzasadnione. Sojusznicy z NATO nie uznają żadnej części tego za Rosję. Wzywamy wszystkie kraje, by odrzuciły rażące próby dokonania podboju terytorialnego. Te ziemie to Ukraina" - dodał.

Reklama

Ocenił, ze działania Rosji nie są oznaka siły, lecz słabości i pokazują, że wojna nie idzie zgodnie z planem i że Putin poniósł całkowite fiasko w osiąganiu swoich celów strategicznych.

"Rosja po raz drugi odbiera siłą Ukrainie część terytorium. Nie zmienia to natury konfliktu. Jest to wciąż rosyjska brutalna agresja przeciwko Ukrainie. Nie zmienia to też naszego zaangażowania na rzecz wsparcia Ukrainy. NATO nie jest stroną konfliktu, ale wspieramy Ukrainę, by mogła korzystać z prawa do samoobrony zapisanego w Karcie Narodów Zjednoczonych" - powiedział Stoltenberg, dodając, że NATO jest sojuszem obronnym, zdeterminowanym "by bronić i ochraniać każdego sojusznika" i "każdy centymetr kwadratowy sojuszniczego terytorium".

Zdaniem sekretarza generalnego Sojuszu Północnoatlantyckiego jesteśmy teraz w kluczowym momencie.

"Putin zmobilizował setki tysięcy dodatkowych żołnierzy, zaangażował się w nieodpowiedzialne pobrzękiwanie atomową szabelką i teraz nielegalnie zaanektował część terytorium Ukrainy. To najpoważniejsza eskalacja od początku wojny. Żadne z tych działań nie jest oznaką siły, lecz raczej słabości i przyznaniem się, że wojna nie idzie zgodnie z planem oraz że Putin poniósł całkowite fiasko w osiąganiu swoich celów strategicznych" - ocenił Stoltenberg.

"Putin ponosi pełną odpowiedzialność za tę wojnę. Do niego należy jej zakończenie. (...) Jeśli Rosja przestanie walczyć, to nastąpi pokój. Jeśli Ukraina przestanie walczyć, to zniknie z mapy Europy, jako niepodległe i suwerenne państwo. NATO ponawia zapewnienie o swoim niezachwianym wsparciu na rzecz niepodległości, suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Jesteśmy zdecydowani zapewniać pomoc Ukrainie w jej obronie przed rosyjską agresją tak długo, jak będzie to konieczne" - zadeklarował.

Pytany o wniosek Ukrainy o przyjęcie do Sojuszu odpowiedział, że decyzja o członkostwie w NATO musi być podjęta przez 30 państw sojuszniczych na zasadzie konsensusu.

Oświadczył, że NATO podkreśla swoje „niezachwiane poparcie” dla niepodległości, suwerenności oraz integralności terytorialnej Ukrainy i nie zostanie odstraszone przez rosyjskiego prezydenta Władimira Putina od wspierania tego kraju w obronie przed Rosją.

Z Brukseli Łukasz Osiński i Artur Ciechanowicz