Putin wiedział, nie powiedział? Krystyna Kurczab-Redlich o zamachu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 marca 2024, 13:52
[aktualizacja 27 marca 2024, 13:52]
W ataku na salę koncertową pod Moskwą zginęło co najmniej 40 osób, a ponad 100 zostało rannych. Kanał Meduza na Telegramie przypominał, że 19 marca Władimir Putin odrzucił ostrzeżenia przekazane mu przez dyplomatów USA
W ataku na salę koncertową pod Moskwą zginęło co najmniej 40 osób, a ponad 100 zostało rannych. Kanał Meduza na Telegramie przypominał, że 19 marca Władimir Putin odrzucił ostrzeżenia przekazane mu przez dyplomatów USA/Shutterstock
Władimir Putin wiedział i zlekceważył informacje o planowanym przez Państwo Islamskie zamachu pod Moskwą. Teraz uparcie twierdzi, że za atakiem stoją USA i Ukraina - powiedziała w Studiu PAP Krystyna Kurczab-Redlich, dziennikarka i reportażystka, wieloletnia korespondentka polskich mediów w Rosji.

22 marca terroryści zaatakowali salę koncertową w podmoskiewskim Krasnogorsku. Do widzów otwarto ogień, eksplodowały ładunki wybuchowe. Wybuchł pożar, w wyniku którego zawalił się dach budynku. Według oficjalnych komunikatów władz Rosji zginęło co najmniej 139 osób, a ponad 180 doznało obrażeń. Odpowiedzialność za atak wzięła na siebie organizacja Państwo Islamskie prowincji Chorasan, czyli afgańskie skrzydło IS.

Kurczab-Redlich w środę w Studiu PAP oceniła, że Władimir Putin pomimo świadomości, że za zamachami najprawdopodobniej stoją bojownicy Państwa Islamskiego, konsekwentnie będzie zrzucał winę za ten akt terrorystyczny na Stany Zjednoczone oraz Ukrainę, jako jego podwykonawców. Dodała, że w rosyjskiej propagandzie bojownicy państwa islamskiego określani są "bezpośrednim, przypadkowym wykonawcą".

Dziennikarka podkreśliła, że miarą zakłamania przywódcy FR jest fakt, że 7 marca br. ambasada USA w Rosji ostrzegła przed planami ataku "ekstremistów" w Moskwie, w tym na koncertach, a amerykański wywiad miał uprzedzać odpowiednie siły w Rosji. "Putin to zlekceważył, powiedział na spotkaniu FSB że jest to prowokacja i szantaż" - dodała.

Kurczab-Redlich zaznaczyła, że również 7 marca w rosyjskim obwodzie Kałuskim Federalna Służba bezpieczeństwa (FBS) zabiła przedstawicieli tej samej komórki Państwa Islamskiego, którzy przygotowywali zamach na synagogę w Moskwie. Dziennikarka zaznaczyła, że Putin już wcześniej był informowany przez szefa FSB Aleksandra Bortnikowa o fakcie, że "komórki afgańskie Państwa Islamskiego rosną w siłę, mają już 6,5 tys. członków co może być groźne dla Rosji".

"Putin o tym wie i przyjmuje to do wiadomości. Kiedy dochodzi do zamachu 22 marca on absolutnie odrzuca te informacje i wraz z całą rosyjską propagandą uparcie twierdzi, że stoją za tym USA i Ukraina" - zaznaczyła.

Odpowiedzialność za atak wzięła na siebie organizacja Państwo Islamskie prowincji Chorasan, czyli afgańskie skrzydło terrorystycznego ugrupowania Państwo Islamskie (IS). Rosyjskie organy ścigania powiadomiły, że schwytano czterech sprawców zamachu, obywateli Tadżykistanu, a także kilku ich domniemanych wspólników. Sąd w Moskwie zdecydował o aresztowaniu tych osób do 22 maja w oczekiwaniu na proces. (PAP)

Autor: Adrian Kowarzyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj