Ukraiński atak na obwód kurski w niektórych miejscach, głównie we wschodniej części, stracił już swój impet, ale za to po zachodniej stronie wiele się dzieje. Rosjanie, których kilka tysięcy odcięto od dostaw amunicji i żywności, mają coraz większe problemy.
Pogrom rosyjskich saperów
Do odcięcia rosyjskich wojsk na południe od rzeki Sejm doszło przed dwoma dniami, ale wówczas Rosjanie jeszcze nie wszczynali alarmu. Byli pewni, że odciętym od zaopatrzenia żołnierzom uda się dostarczyć jedzenie i amunicję przy pomocy mostów pontonowych i nad rzekę skierowano liczne jednostki saperskie. Na miejscu spotkała je jednak nieprzyjemna niespodzianka, bowiem strona ukraińska ani myślała, by pozwolić wrogowi zbudować tymczasowe przeprawy.
Film z ukraińskiego ataku na rosyjskich saperów i na mosty:
Na saperów posypał się ostrzał artyleryjski, a prowizoryczne mosty natychmiast znalazły się także pod salwami z wyrzutni HIMARS. W powietrzu zaroił się też od dronów, a niewątpliwy sukces operacji odcinania Rosjan spowodował, że siły specjalne Ukrainy postanowiły pochwalić się swymi osiągnięciami w sieci. W środę opublikowały film, który ukazuje uderzenie na kilka celów i to takich, które Rosjanie starali się skrzętnie ukryć. W drzazgi poszły nie tylko części mostów pontonowych, ale na celowniku znalazły się też saperskie jednostki jadące dopiero nad rzekę Sejm, czy próbujące ukryć się w lasach.
2 tysiące Rosjan odciętych od dostaw
W pasie pomiędzy granicą z Ukrainą i rzeką Sejm utknęło około 2 tysięcy rosyjskich żołnierzy, rozrzuconych na terenie o powierzchni prawie 400 kilometrów kwadratowych. Ukraińcy na razie ich nie atakują wojskami lądowymi, a zadowalają się odcięciem ich od zaopatrzenia i próbą całkowitego okrążenia. W ocenie ekspertów, strona ukraińska liczy na to, że pozbawieni dostaw żołnierze porzucą cały ciężki sprzęt i chcąc ratować życie, wycofają się na północ, oddając w ukraińskie ręce część obwodu głuszkowskiego, wraz miastem Głuszkowo.
Strona rosyjska na razie bagatelizuje sytuację w tej części frontu i zwraca uwagę, że Ukraina koncentruje swe wojska w innej części Ukrainy, chcąc uderzyć rzekomo na Zaporoską Elektrownię Atomową. Taki manewr zaś, jak twierdzą wojskowi, jest zbyt ryzykowny i zapewne jest jednym z elementów rosyjskiej propagandy.
