Trwa audyt ukraińskich brygad
Fundacja "Powróć Żywy" (Come Back Alive) to jedna z największych ukraińskich organizacji wspierających wojsko. Od początku rosyjskiej inwazji finansuje zakup sprzętu, szkoli żołnierzy i realizuje projekty wzmacniające zdolności armii.
Jej szef Taras Czmut poinformował podczas wywiadu dla serwisu "Militarnyi", że w ukraińskiej armii rozpoczął się audyt brygad. Jak wyjaśnił, fundacja wcześniej postulowała przeprowadzenie takiej oceny.
– Zaproponowaliśmy przeprowadzenie audytu brygad i – swoją drogą – już się on rozpoczął. Jego celem jest rozformowanie około 30 proc. najsłabszych brygad – powiedział.
Na potrzeby audytu przygotowano system oceny obejmujący około 160 kryteriów. Analizowane są m.in. straty, skuteczność działań bojowych, liczba utraconych i odzyskanych terenów oraz dane dotyczące poległych i rannych. Według Czmuta w trakcie kontroli wykryto jednostki o bardzo niskiej wartości bojowej. W niektórych brygadach działają zaledwie dwa zespoły operatorów dronów.
– Kiedy zebraliśmy wszystkie dane i je przeanalizowaliśmy, okazało się, że część jednostek prezentuje katastrofalnie niski poziom. Trzeba coś z tym zrobić. Oczywiście mogą zdarzać się nieścisłości – ktoś nie wprowadza danych albo pojawiają się inne problemy – ale 20 proc. najsłabszych brygad z pewnością można rozformować – podkreślił.
Ludzie i sprzęt mają trafić do najlepszych brygad
Zdaniem Czmuta rozwiązanie najsłabszych jednostek pozwoliłoby wzmocnić brygady od dawna walczące na pierwszej linii, które najbardziej odczuwają braki kadrowe i sprzętowe.
– Mogą tam służyć wartościowi ludzie, ale brakuje im kompetentnych oficerów średniego szczebla i dowódców. Część kadry zginęła, część zdezerterowała lub odeszła. Takie jednostki nie zdążyły zbudować własnego „kręgosłupa”. Nie ma sensu utrzymywać ich jako odrębnych brygad. Lepiej włączyć je do sąsiedniej, silniejszej jednostki, zwiększyć jej odcinek odpowiedzialności i oprzeć nowych żołnierzy na doświadczonym trzonie. Tak właśnie funkcjonują Wojska Desantowo-Szturmowe. Ich siłą jest to, że od 2022 roku zachowały doświadczony rdzeń spadochroniarzy, na którym opiera się każda brygada – wyjaśnił.
Ukraińska armia nadal zmaga się z brakami kadrowymi
Według oficjalnych danych ukraińskie siły zbrojne liczą obecnie około miliona osób, jednak od wielu miesięcy borykają się z niedoborami żołnierzy, szczególnie w jednostkach liniowych. Problem pogłębiają wysokie straty ponoszone od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji.
Według serwisu UA Losses od początku rosyjskiej inwazji Ukraina straciła 203 843 żołnierzy, którzy zginęli, zaginęli lub trafili do niewoli. W tej sytuacji lepsze wykorzystanie już istniejących brygad może okazać się szybszym sposobem na wzmocnienie armii niż tworzenie kolejnych jednostek od podstaw.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
