Kułeba: Nie możemy zatrzymać wojny, Rosja tego nie chce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 marca 2022, 11:53
Zniszczenia w Mariupolu
<p>Zniszczony po rosyjskim nalocie sierociniec i szpital położniczy w Mariupolu</p>/PAP
Nie możemy zatrzymać wojny, jeśli nie zgadza się na to kraj, który ją rozpoczął - powiedział w czwartek minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba na konferencji prasowej po zakończeniu rozmów trójstronnych w tureckiej Antalyi z udziałem szefów MSZ Rosji i Turcji, Siergieja Ławrowa i Mevluta Cavusoglu.

Jak wyjaśnił Kułeba, przyjechał do Turcji w dwóch celach - aby zorganizować korytarze humanitarne z i do Mariupola oraz wypracować porozumienie w sprawie 24-godzinnego zawieszenia broni.

"Korytarze z Mariupola dla cywilów, którzy chcą uciec z tej przestrzeni strachu i zmagań, a do Mariupola, aby mogła tam zostać dostarczona pomoc humanitarna" - skomentował minister.

Minister Ławrow powiedział, że nie może zgodzić się na zielone korytarze, ale przekaże tę prośbę innym osobom odpowiedzialnym za decyzję w tej sprawie. Podobnie, Kułeba przekazał, że "nie zrobiono postępów" w sprawie zawieszenia broni, ponieważ "zdaje się, że w Rosji są inne decyzyjne osoby".

"Wierzę, że kiedy spotyka się dwóch ministrów spraw zagranicznych wypełniają oni z definicji misję negocjowania problemów pokoju i bezpieczeństwa, powierzoną im przez ich przywódców. Jestem gotów kontynuować zaangażowanie w zakończenie wojny na Ukrainie, przerwanie cierpienia ukraińskich cywilów i uwolnienie naszych terytoriów od sił rosyjskich" - przekazał ukraiński minister.

Następnie Kułeba zwrócił się po ukraińsku do obecnych na sali dziennikarzy z jego kraju.

"Chcę jeszcze raz podkreślić, że Ukraina nie poddała się, nie poddaje się i nie podda się" - powiedział minister.

Odnosząc się do chęci kontynuowania rozmów w formacie trójstronnym, Kułeba skomentował: "spodziewałbym się, że w takim formacie strona rosyjska będzie gotowa do poważnej, konkretnej rozmowy, a nie powtarzania szeroko rozpowszechnionych i kłamliwych propagandowych haseł. To, czego dziś potrzebujemy to poważna, konkretna rozmowa, bez frazesów. Gdy strona rosyjska będzie gotowa do takiej dyskusji, ja również będę. Zrobię wszystko dla pokoju".

Ukraina jest gotowa negocjować zakończenie wojny z Rosją, ale nie zrezygnuje ze swojej niezależności i integralności terytorialnej - powiedział w czwartek w wywiadzie dla portalu Ukrainska Prawda szef kancelarii prezydenta Ukrainy Andrij Jermak.

"Prezydent mówi, że jesteśmy gotowi do negocjacji. Jeszcze dzisiaj zagraniczni dziennikarze pytali mnie, na jakie kompromisy jesteśmy gotowi itp. Odpowiedziałem im, że jesteśmy gotowi do rozmów, spotkań. Ale na pewno nie istnieją dla nas żadne kompromisy związane z naszą niepodległością, z naszą integralnością terytorialną, z naszą suwerennością, z naszą wolnością" - podkreślił Jermak, dodając jednocześnie, że ukraińskie władze dysponują "wszelkimi danymi o możliwych scenariuszach działań armii rosyjskiej na Ukrainie" i przygotowują się do dalszej walki.

Szef kancelarii prezydenta Zełenskiego powiedział również, że Ukraina nadal nie rozumie części rosyjskich żądań, takich jak np. "denazyfikacja".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj