Obwód briański ma dla Rosjan kluczowe znaczenie. Biegnie tamtędy autostrada A240, która na Białorusi dociera do Homla. Przejeżdżają nią transporty wojskowe na Donbas. Rosjanie wożą amunicję z zasobów Alaksandra Łukaszenki i żołnierzy szkolonych na białoruskich poligonach. Także dlatego w oficjalnej propagandzie obwód briański jest przedstawiany jako twierdza, którą chronią elitarni pogranicznicy z Federalnej Służby Bezpieczeństwa. W lutym gubernator obwodu Aleksandr Bogomaz mówił, że lokalna ludność traktuje ich „zielone berety niczym skarb”.
Treść całego tekstu można przeczytać w poniedziałkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej albo w eDGP.
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
