Idziemy po was. Ukraińskie służby straszą dyktatorów

Białoruś i Ukraina
Białoruś i Ukraina/Shutterstock
Jeśli Kreml zacznie przegrywać wojnę, Kijów będzie miał oddziały, za pomocą których uderzy poza granicami Ukrainy. Nie jako agresor, lecz za pomocą rosyjskich i białoruskich sojuszników

Obwód briański ma dla Rosjan kluczowe znaczenie. Biegnie tamtędy autostrada A240, która na Białorusi dociera do Homla. Przejeżdżają nią transporty wojskowe na Donbas. Rosjanie wożą amunicję z zasobów Alaksandra Łukaszenki i żołnierzy szkolonych na białoruskich poligonach. Także dlatego w oficjalnej propagandzie obwód briański jest przedstawiany jako twierdza, którą chronią elitarni pogranicznicy z Federalnej Służby Bezpieczeństwa. W lutym gubernator obwodu Aleksandr Bogomaz mówił, że lokalna ludność traktuje ich „zielone berety niczym skarb”.

 

Treść całego tekstu można przeczytać w poniedziałkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej albo w eDGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraIdziemy po was. Ukraińskie służby straszą dyktatorów »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj