We wtorek nad ranem Rosja rozpoczęła kolejną falę powietrznych ataków na Kijów. W mieście słychać odgłosy eksplozji. "Nie opuszczajcie schronów" - apeluje do mieszkańców mer ukraińskiej stolicy Witalij Kliczko.
Przedstawiciele administracji Kijowa informują, że obrona przeciwlotnicza odpiera rosyjskie ataki. Na miasto spadły szczątki zastrzelonych rakiet lub dronów. W ostrzale ranna została 27-letnia kobieta.
"To zmasowany atak. Nie opuszczajcie schronów" - przekazał w komunikacie na Telegramie mer Kijowa Witalij Kliczko. Dodał, że w maju, głównie w nocy, Rosja wielokrotnie atakowała Kijów dronami i pociskami rakietowymi, aby sprawić ludziom "cierpienie psychiczne".
Wtorkowe naloty są już 17. atakiem powietrznym Rosji na stolicę Ukrainy w tym miesiącu. W poniedziałek miasto zostało zaatakowane dwukrotnie, także w ciągu dnia. Alarm przeciwlotniczy ogłoszono w nocy z poniedziałku na wtorek także w środkowej i północnej części Ukrainy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Powiązane
Zobacz
|
