Demograficzna katastrofa w Ukrainie! Śmiertelność trzykrotnie wyższa od liczby urodzeń.

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 marca 2025, 14:59
Szkoła, uczniowie, ławki, Ukraina
Szkoła, uczniowie, ławki, Ukraina/ShutterStock
W Ukrainie w 2024 roku zmarło niemal pół miliona osób, podczas gdy liczba urodzeń wyniosła zaledwie 177 tysięcy. To jeden z najgorszych wskaźników demograficznych na świecie – alarmuje prezes Ukraińskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców, Anatolij Kinach.

Statystyki za 2024 r.

Według oficjalnych statystyk w 2024 roku na Ukrainie urodziło się 177 tysięcy dzieci, a zmarło aż 495 tysięcy osób. Oznacza to, że śmiertelność trzykrotnie przewyższa liczbę urodzeń, co stanowi prawdziwą demograficzną katastrofę.

Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że rzeczywiste dane mogą być jeszcze gorsze. Nie wiadomo bowiem, czy w oficjalnych statystykach uwzględniono straty wojenne, zwłaszcza wśród żołnierzy. Co więcej, Ukraina od początku wojny zmaga się z masową emigracją, co dodatkowo przyspiesza wyludnianie kraju.

Demografia Ukrainy w krytycznym stanie już przed wojną

Eksperci przypominają, że problemy demograficzne Ukrainy nie zaczęły się w 2022 roku. Już wcześniej kraj notował spadek populacji, spowodowany niską dzietnością, emigracją zarobkową i pogarszającą się sytuacją gospodarczą.

Od początku wojny sytuacja stała się dramatyczna. Według niektórych szacunków, w ciągu ostatnich dwóch lat Ukraina straciła nawet piątą część populacji. Miliony osób uciekły za granicę, a setki tysięcy zginęły w wyniku działań wojennych. W efekcie kraj traci perspektywy na odbudowę zarówno gospodarki, jak i siły militarnej.

Jakie będą konsekwencje dla Ukrainy?

Tak drastyczny spadek populacji oznacza, że w przyszłości Ukraina może mieć poważne problemy z mobilizacją nowych żołnierzy. Jeśli w 2022 roku Kijów mógł pozwolić sobie na szeroko zakrojoną mobilizację, to teraz taki scenariusz wydaje się coraz mniej realny. Demograficzna katastrofa odbije się także na ukraińskiej gospodarce. Brak rąk do pracy i starzejące się społeczeństwo mogą sprawić, że kraj wejdzie w spiralę recesji, z której trudno będzie się wydostać.

Sławomir Biliński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj