Do 19 stycznia otwarte będą jedynie sklepy z artykułami pierwszej potrzeby. Przedłużono też ograniczenia do trzech gości dziennie w jednym gospodarstwie domowym. Zamknięte będą również zakłady fryzjerskie i teatry. Od środy na zdalne nauczanie przechodzą wszystkie szkoły i wyższe uczelnie.

"Holandia ogłasza na pięć tygodni lockdown" - powiedział Rutte ponurym głosem. W trakcie jego wystąpienia słychać było przed siedzibą rządu w Hadze gwizdy protestujących ludzi.

"Rzeczywistość jest taka, że to nie jest niewinna grypa, jak myślą niektórzy ludzie - podobnie jak demonstranci na zewnątrz" - powiedział Rutte. "Ale wirus, który może mocno uderzyć każdego" - dodał.

"To poważne. To bardzo poważne" - oznajmił minister zdrowia Hugo de Jonge w poniedziałek przed posiedzeniem rządu, który zebrał się, aby omówić działania, mające na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa. "Widzimy gwałtowny wzrost liczby zakażeń w ostatnich dniach, widzimy, że liczba przyjęć do szpitali ponownie rośnie, presja na sektor opieki zdrowotnej pozostaje wysoka" - dodał.

Reklama

Gdy wiadomość o zbliżającym się lockdownie wyciekła przed przemówieniem Ruttego, wiele osób chcących wykorzystać swoją ostatnią szansę na świąteczne zakupy szturmowało centra handlowe w miastach.

Od 13 października władze Holandii ogłosiły częściowy lockdown, w ramach którego zalecana jest praca zdalna; zakazano podróży, ograniczając je jedynie do absolutnie niezbędnych, zakazano też publicznych zgromadzeń. Restauracje i bary pozostają zamknięte, poza sprzedażą na wynos.

Średnio tygodniowy wskaźnik nowych przypadków zakażeń koronowirusem w Holandii wzrósł w ostatnich dwóch tygodniach z 29,22 na 100 tys. ludzi 29 listopada do 47,47 na 100 tys. ludzi 13 grudnia.

Od początku epidemii w Holandii wykryto ponad 632 tys. zakażeń SARS-CoV-2, a na Covid-19 zmarło ponad 10 tys. osób.