Macron przedstawił priorytety francuskiej prezydencji w Radzie UE. "Chcemy Europy mocarstwa"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 grudnia 2021, 19:23
Emmanuel Macron
<p>Emmanuel Macron</p>/Shutterstock
Celem rozpoczynającego się 1 stycznia francuskiego przewodnictwa w Radzie UE jest przejście od Europy współpracującej wewnątrz swych granic do Europy mocarstwa, całkowicie suwerennej i wyznaczającej swą przyszłość – powiedział w czwartek prezydent Francji Emmanuel Macron.

Szef państwa przedstawił na konferencji prasowej priorytety francuskiej prezydencji.

Aby osiągnąć całkowitą suwerenność, konieczne jest panowanie nad granicami i nad tym co dzieje się w sąsiedztwie, jak i wspólna obrona europejska – wyliczał Macron i wyraził wolę „zharmonizowania reguł przyznawania azylu” i reformy systemu Schengen.

Prezydent Francji zamierza poprowadzić UE w kierunku „kontynentu zatrudnienia i produkcji” jako drogi do wyjścia z kryzysu. Ma zamiar budować nowy „europejski model wzrostu gospodarczego”, oparty na produkcji, innowacji i własnym modelu socjalnym.

Wiele miejsca Macron poświęcił „synchronizacji kalendarzy (poszczególnych członków UE) dotyczących walki z globalnym ociepleniem i ratowaniem bioróżnorodności. Oświadczył, że pragnie by Europa stała się też „potęgą w cyfryzacji”.

Prezydent Francji zapowiedział dążenie do „wspólnych reguł budżetowych” w UE. Francja jest krajem, który spośród członków UE najczęściej miał kłopoty z ograniczeniem deficytu budżetowego do 3 proc. PKB.

Macron powiedział też, że chce demokratyzacji Wspólnoty i „lepszego zaangażowania obywateli” w życie UE.

Wielu komentatorów zauważa, że pojęcia, którymi operuje prezydent Francji, takie jak „suwerenność strategiczna”, są słabo zdefiniowane. Zwraca się już na to uwagę w Niemczech, które obronną strategię europejską całkowicie opierają na NATO.

Komentator radia France Info ocenił, że Macron zaprezentował bardzo wysokie cele, które nie odpowiadają wszystkim partnerom. „Ambicje są wielkie, rozczarowanie może być na ich miarę” – powiedział.

Jim Jarrasse z "Le Figaro" podkreślił, że prezydent, który zapowiedział, iż pracować będzie do „ostatniego kwadransa swej kadencji”, przemawiał na konferencji prasowej jak głowa państwa i prezydent UE, wbrew oczekiwaniom nie dając się wciągnąć w kwestie kampanii wyborczej. W kwietniu 2022 roku, a więc w czasie prezydencji, odbędą się wybory szefa państwa francuskiego, a Macron będzie ubiegał się o reelekcję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj