Forsal logo

Szefowa dyplomacji UE: Rosja w 3 miesiące produkuje więcej amunicji, niż Unia w rok

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 stycznia 2025, 11:02
Kaja Kallas
Szefowa dyplomacji UE: Rosja w 3 miesiące produkuje więcej amunicji, niż Unia w rok/shutterstock
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas powiedziała w środę w Brukseli, że Kreml nie rozumie innego języka niż język siły. Jej zdaniem "Rosja nie jest niezwyciężona, a czas nie działa na jej korzyść". Kallas ostrzegła jednak, że UE musi robić więcej, żeby wzmocnić swoje zdolności obronne.

Rosja działa w trybie gospodarki wojennej

Kallas, która wypowiadała się na corocznej konferencji Europejskiej Agencji Obrony (EDA), zauważyła, że rosyjska gospodarka pracuje w trybie wojennym i że Kreml wydaje jedną trzecią swojego budżetu, czyli trzy razy więcej niż przed wojną, na zbrojenia.

"I nie widać, żeby to się miało skończyć" - zauważyła Kallas.

Szefowa unijnej dyplomacji powiedziała, że określa się ją mianem "jastrzębia" w polityce wobec Rosji. "Ja wolę mówić, że jestem po prostu realistką, jeśli chodzi o Rosję" - oświadczyła. Jak dodała, UE zbyt długo oferowała Rosji alternatywy z nadzieją, że ta wybierze współpracę i dobrobyt gospodarczy zamiast wojny, ale zamiast tego Moskwa wybrała imperialistyczne ambicje i przyspieszyła produkcję wojskową.

Kallas twierdzi, że Rosja w trzy miesiące jest w stanie wyprodukować więcej broni i amunicji, niż UE jest w stanie wytworzyć w rok. Dlatego też UE musi wzmocnić swoje zdolności obronne.

"Kreml rozumie tylko język siły"

"Kreml rozumie tylko język siły" - powiedziała Kallas. Zaznaczyła, że Rosja nie jest niezwyciężona i już poniosła znaczne straty zarówno militarne, jak i ekonomiczne. "Czas nie stoi po stronie Rosji, ale niekoniecznie stoi też po naszej stronie. Nadal robimy zbyt mało. Musimy zwiększyć nasze wydatki na obronność, poprawić nasze zdolności i być przygotowanym na wojnę. Musimy też współpracować z naszymi sojusznikami z USA, NATO i Wielką Brytanią." - powiedziała polityczka.

Oceniła jednak, że UE powinna spojrzeć na tę sytuację także jako na pozytywną okazję do tego, żeby rozwinąć silniejszą bazę technologiczną w Europie.

Kallas dodała, że Ukraina walczy o swoją wolność, ale i wolność wszystkich nas. Dlatego też od pierwszego dnia wojny Unia i państwa członkowskie wspierają militarnie, finansowo i politycznie Ukrainę i dlatego też poparły wykorzystanie w tym celu zamrożonych rosyjskich aktywów.

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosyjskie porty nad Bałtykiem uszkodzone. Powód? Ukraińskie drony »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj