Raport w periodyku Amerykańskiego Towarzystwa Medycznego stwierdza, że w ciągu ostatnich pięciu miesięcy wskaźnik umieralności w USA był znacznie wyższy niż w 18 innych krajach o wysokim dochodzie. Dane obejmują ofiary śmiertelne zarówno z powodu Covid-19, jak i z innych przyczyn.

Dzięki takiej metodologii badanie uwzględnia szeroki wpływ epidemii na śmiertelność - zauważa portal radia NPR. Obejmuje np. te osoby, które zmarły w ostatnich miesiącach i nie szukały pomocy medycznej.

Naukowcy pod lupę wzięli wskaźniki umieralności w USA i w 18 krajach o populacji większej niż 5 mln i z PKB per capita powyżej 25 tys. USD rocznie. Najgorzej sytuacja przedstawia się w USA. Liczba zgonów w stosunku do liczby mieszkańców jest w Stanach Zjednoczonych o ponad 85 proc. wyższa niż w takich krajach jak Niemcy, Izrael czy Dania.

"Stany Zjednoczone naprawdę poradziły sobie wyjątkowo źle w porównaniu z innymi państwami" - ocenia współautor raportu

Reklama

Ezekiel J. Emanuel, profesor z Uniwersytetu Pensylwanii w Filadelfii.

Umieralność w USA jest wyższa o 29 proc. od umieralności w Szwecji, która nie nałożyła na swoje społeczeństwo i gospodarkę ograniczeń na taką skalę jak Stany Zjednoczone. "Mamy o 29 proc. większą śmiertelność, niż gdybyśmy szli drogą Szwecji, a Szwecja praktycznie nic nie zrobiła" - ocenia Emanuel.

Z raportu wynika, że współczynnik zgonów z powodu Covid-19 w USA od 7 czerwca wynosi 27,2 na 100 tys. osób. Z kolei we Włoszech śmiertelność w tym okresie spadała do 3,1 na 100 tys. mieszkańców. Gdyby Stany Zjednoczone miały taki odsetek jak Włochy, to zmarłoby o ok. 80 tys. Amerykanów mniej - wylicza NPR.

"To nie tak, że Włochy mają jakieś tajne lekarstwa, których my nie mamy" - mówi Emmanuel. "Mają takie same środki jak my. Po prostu wdrożyli je skutecznie, a my nie" - dodaje.

Stany Zjednoczone są najbardziej dotkniętym epidemią krajem świata. Według Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore z powodu koronawirusa zmarło już 216 169 Amerykanów. SARS-CoV-2 wykryto u blisko 8 mln obywateli USA.