Dlaczego Trump nie oddał tajnych dokumentów? Kuriozalne wyjaśnienie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 czerwca 2023, 08:19
Donald Trump
Dlaczego Trump nie oddał tajnych dokumentów? Kuriozalne wyjaśnienie/Shutterstock
Nie oddałem władzom pudełek z tajnymi dokumentami, bo były w nich przemieszane m.in. moje ubrania - powiedział w poniedziałek w wywiadzie dla telewizji Fox News Donald Trump. Były prezydent USA stwierdził też, że miał prawo wywieźć dokumenty z Białego Domu.

W swoim pierwszym wywiadzie od postawienia mu w zeszłym tygodniu zarzutów w związku z przetrzymywaniem tajnych dokumentów, Trump próbował wyjaśnić m.in. dlaczego przez ponad rok po zakończeniu prezydentury nie zwrócił pudełek z tajnymi dokumentami. Według śledczych wśród dokumentów były te zawierające najbardziej strzeżone państwowe tajemnice, w tym dotyczące broni jądrowej, planów wojskowych i wrażliwych punktów obrony USA i sojuszników.

Władimir, ja to zrobię

"Jak każdy inny prezydent wywiozłem rzeczy. I w moim przypadku, wywiozłem je w pośpiechu, ludzie spakowali je i pojechaliśmy. I miałem tam ubrania. Miałem różnego rodzaju osobiste rzeczy (...) W tych pudełkach były wymieszane rzeczy różnego rodzaju: koszulki golfowe, ubrania, spodnie, buty" - mówił Trump. Jak dodał, nie miał czasu przejrzeć zabranych pudeł, bo "był bardzo zajęty".

Jednocześnie stwierdził, że miał pełne prawo posiadać niejawne dokumenty z tajemnicami dotyczącymi bezpieczeństwa narodowego, które zabrał, bo jako prezydent je odtajnił. Były prezydent zaprzeczył też, by pokazywał plan potencjalnego ataku na Iran nieuprawnionym osobom, mimo że śledczy zaprezentowali zapis jego rozmowy, podczas której miał to zrobić, wypowiadając słowa "to są tajne informacje. Popatrzcie, popatrzcie na to". W wywiadzie dla Fox News Trump zasugerował, że nie miał żadnego tajnego dokumentu, lecz wycinki z gazet.

W części rozmowy poświęconej polityce zagranicznej Trump po raz kolejny zapewnił, że gdyby był u władzy, Rosja nie odważyłaby się najechać na Ukrainę. Opisał przy tym swoje rzekome rozmowy z Władimirem Putinem na ten temat.

"Rozmawiałem z nim, powiedziałem: jeśli to zrobisz, słono za to zapłacisz. To będzie katastrofa. Nie rób tego. Powiedziałem mu, że coś zrobię. On powiedział: 'Nie, nie, nie zrobisz tego'. Odpowiedziałem: 'Zrobię, Władimir'" - opowiadał Trump. Dodał, że mimo to łączyły go z rosyjskim prezydentem dobre relacje.

Powiedziałbym coś Zełenskiemu, powiedziałbym coś Putinowi

Były prezydent powtórzył też, że wynegocjowałby zakończenie wojny na Ukrainie w 24 godziny. Pytany, czy plan opierałby się na oddaniu Krymu Rosji, odmówił podania szczegółów, twierdząc, że "utrudniłoby to negocjacje".

"Powiedziałbym coś Zełenskiemu, powiedziałbym coś Putinowi, zabrałbym ich do pokoju (...) I miałbym porozumienie bardzo szybko" - oznajmił czołowy kandydat Republikanów na prezydenta.

W podobny sposób Trump odmówił też odpowiedzi na pytanie, czy stanąłby w obronie Tajwanu, gdyby Chiny zdecydowały się na inwazję.

"Nie powiem, co bym zrobił, bo to zaszkodziłoby negocjacjom z prezydentem Xi. Ale on wie, co ja bym zrobił" - zapewnił były prezydent.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj