"Ręce precz od poszewek Bidena". Kto zabiera rzeczy z "podniebnego biura" prezydenta USA?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
31 marca 2024, 18:29
Z pokładu samolotu Air Force One, którym podróżuje prezydent USA, nie wolno zabierać "pamiątek" takich jak poszewki, talerzyki czy sztućce - napomniało dziennikarzy Stowarzyszenie Korespondentów Białego Domu, gdy okazało się, że w części samolotu przeznaczonej dla prasy brakuje części wyposażenia.

Wiadomość od Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu

W rozesłanym drogą mailową napomnieniu Stowarzyszenie ostrzegło reporterów, że ich zachowanie źle odbija się na całej branży i musi się skończyć - podał w niedzielę portal BBC w tekście zatytułowanym "Ręce precz od poszewek Bidena".

Dziennikarze podróżujący z prezydentem Air Force One czasami dostają na pamiątkę pudełeczko czekoladek M&Ms z nadrukiem prezydenckiej pieczęci, jednak od lat z pokładu maszyny znikają także sztućce i ręczniki - zauważa BBC.

„Podniebne biuro” prezydenta USA

Air Force One, który Biały Dom nazywa „podniebnym biurem” prezydenta, ma trójpoziomowy pokład mieszczący obszerny apartament głowy państwa, punkt medyczny ze stołem operacyjnym, salę konferencyjno-jadalną, dwie kuchnie mogące nakarmić do 100 osób, a także wyznaczone strefy dla prasy, gości VIP, ochrony i sekretariatu.

Samolot może tankować w powietrzu oraz - dzięki wyposażeniu w specjalny sprzęt komunikacyjny - pełnić funkcję mobilnego centrum dowodzenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: USAJoe Biden
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj